Reklama

M. Golińska: Ludzie chcą rozwalenia układów

17/11/2017 19:04

Do wyborów samorządowych został już tylko rok. To dla potencjalnych kandydatów ostatni moment na podjęcie decyzji o tym, czy przystąpić do walki o stanowisko burmistrza czy wójta. Czy w wyborach samorządowych weźmie udział posłanka ziemi szczecineckiej? To jedno z pytań, jakie padło podczas wywiadu, jakiego udzieliła naszej redakcji Małgorzata Golińska.

Czy będzie pani kandydować w przyszłych wyborach samorządowych na stanowisko burmistrza Szczecinka?
- Dzisiaj jest za wcześnie, żeby podejmować taką kategoryczną decyzję. Podtrzymuję to, co mówiłam już jakiś czas temu. Chciałabym, żeby kandydatem na burmistrza było inne nazwisko niż „Golińska”. Tak, żeby nie zamieniać jednego mandatu na stanowisko. 
- W mojej ocenie wtedy Szczecinek nie zyskuje. Jeśli mamy dwie dobre osoby, mające mandat poselski ze Szczecinka, i burmistrza, który wyraża chęć współpracy, który korzysta z tego, że ma posła z większości parlamentarnej, to myślę, że wtedy może to być naprawdę z korzyścią dla miasta i na tym by mi zależało. 
- Natomiast decyzję oczywiście będzie podejmowała partia Prawo i Sprawiedliwość. Jeśli będzie rekomendować mnie, to pewnie będziemy o tym dyskutować. Na dzisiaj jednak tej decyzji nie ma.

A czy według pani Szczecinek potrzebuje zmian?
 – Patrząc przez pryzmat ostatnich lat pełnienia mandatu poselskiego, a wcześniej kadencji bycia radną, myślę, że - tak. Z perspektywy posła chciałabym nawiązać współpracę z przedstawicielem samorządu w Szczecinku. W wielu gminach, czy miastach okręgu, gdzie przecież też nie rządzi PiS, udało się to zrobić. Burmistrzowie, wójtowie mają odwagę odłożyć sprawy polityczne czy ambicjonalne na bok i na pierwszym miejscu postawić sprawy mieszkańców. I z tego naprawdę wychodzą bardzo ciekawe projekty, którym wsparcia udzielają różne ministerstwa. 
- Mało tego, jest to również wzajemne informowanie się o pewnych rzeczach i projektach. Przykładowo, dowiaduję się od samorządów, że słyszeli, że jest taki i taki projekt, że chcieliby z niego skorzystać. Pozostaje tylko kwestia, w jaki sposób mogłabym im pomóc. 
- Z drugiej strony ja informuję, że są takie środki do dyspozycji i trzeba podjąć konkretne działania. Takiej współpracy bym oczekiwała. Na gruncie szczecineckim tego nie ma. Myślę, że mieszkańcy na tym tracą. Chciałabym, żeby to się zmieniło. Poza tym, jeśli chodzi o spojrzenie na rozwój miasta: myślę, że moja ocena i obecnej władzy w samorządzie jest różna. 
- Chciałabym, żebyśmy nie tylko kładli płyty chodnikowe i budowali pomosty, ale bardziej postawili na rozwój Szczecinka. Żeby nie tylko się na niego dobrze patrzyło, ale i lepiej żyło tym, którzy zakładają tu rodziny. Żeby mieli gdzie mieszkać, gdzie pracować, ale też - osobom starszym, żeby czuły, że są zaopiekowane i bezpieczne. 
- Poza tym, nie ukrywam, że chciałabym, aby samorząd funkcjonował bardziej przejrzyście. Mniej politycznie. Właśnie takiego samorządu dla mieszkańców w Szczecinku bym chciała. 

Reklama

Patrząc z perspektywy pani spotkań, rozmów z mieszkańcami, czy oni, sami mieszkańcy Szczecinka oczekują zmian? A może wręcz przeciwnie? 
- Jeśli zaproponuje im się rzetelny program, wiarygodny, jeżeli mieszkańcy będą wiedzieli, że jesteśmy w stanie zaoferować coś konkretnego, jak np. zaproponowaliśmy program dla Polski, który jest konsekwentnie realizowany; jeśli do tego przedstawimy ludzi godnych zaufania, uczciwych, merytorycznych i takich, którzy dążą do zgody, a nie dzielenia społeczeństwa, to myślę, że spotka się to z pozytywnym odzewem. 
- A że oczekiwanie tych zmian jest, to myślę, że każdy, kto ma możliwość rozmawiania z mieszkańcami Szczecinka, ma tego świadomość. Bez względu na to, po której stronie tej politycznej barykady jest. Jeśli chodzi o region, są gminy, gdzie kompletnie nie mają znaczenia barwy polityczne. Wtedy działalność samorządu jest oceniona bardzo pozytywnie i wtedy też skuteczność rozwiązywania problemów mieszkańców jest zupełnie inna. Każdy czuje się wtedy dostrzeżony i zaopiekowany przez samorząd. Ale generalnie, odwiedzając różne miejsca w terenie, widzę, że ludzi chcieliby zmian, brzydko mówiąc - rozwalenia układów, które zafunkcjonowały w wielu samorządach. 
- Bardzo często słyszę też pretensję do nas jako do rządzących, że nie zrealizowaliśmy zapowiedzi o dwukadencyjności, by przeciąć pewne funkcjonujące już powiązania. Niechlubnym przykładem jest tu Gmina Ostrowice, gdzie kilkanaście lat rządził wójt, który miał poparcie PO, a zadłużał gminę również w parabankach. Dzisiaj mieszkańcy ponoszą tego srogie konsekwencje. Nie chciałabym, żeby gminy naszego regionu szły taką ścieżką. (sz)                   

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2017-11-17 19:16:30

    Ludzie naprawdę nie tolerują "układów" we władzy. I dlatego w Szczecinku los PO jest przesądzony, tak samo jak PiSu w Polsce.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-11-17 20:29:29

    Jeżeli PIS szczecinecki pójdzie do wyborów w koalicji Razem dla Szczecinka to będzie pewna wygrana zarówno w RM jak i burmistrza.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-11-17 21:29:33

    Pani Małgorzato, proszę wystartować i uratować to miasto!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama