Reklama

Kolarze i Krono - manifa na 700-lecie

09/07/2010 11:10

Felieton ukazał się w 522 wydaniu Tematu Szczecineckiego

No i  mamy jednak rekord świata, choć dyżurni malkontenci  wszystkim w koło rozpowiadali, że się nie uda, że to głupota, że ludzie mają takie imprezy w nosie i nikt na to nie przyjdzie. A tu proszę, 1478 pedałów na 1310 metrów! Czyli 736 rowerzystów na 700-lecie naszego miasta. Zenek, który wraz z rodziną pokonał ten morderczy dystans na swoim legendarnym  składaku wigry 2,  stwierdził z charakterystyczną dla siebie przekorą, że takiego rezultatu nie zanotowano nawet w Berlinie na osławionej Paradzie Miłości. Z tym Berlinem to oczywiście trochę przesadził, ale w takiej Szklarskiej Porębie na przykład, z której Program 3 Polskiego Radia zrobił rowerową stolicę Polski, takiego rekordu nie mają, a imprez rowerowych robi się tam naprawdę sporo. Nie powiem, żeby mnie to specjalnie smuciło, co to, to nie. Wprost przeciwnie. Lubię oryginalne pomysły, zwłaszcza jeśli wzbogacają ofertę turystyczną naszego miasta. Tyle się zresztą w nim ostatnio dzieje, że nawet TVP nie wie już doprawdy, co transmitować. Czy Mistrzostwa Polski w Pięcioboju Nowoczesnym, czy premierowy koncert Krzesimira Dębskiego, cyklistów, czy manifestację pracowników Krono, oburzonych „terrarystyczną” działalnością ekologów z „Terry”.
To ostatnie wydarzenie odbiło się zresztą w naszym mieście dużym echem i komentowane jest na wszelkie możliwe sposoby – nie tylko w Internecie. Trudno się temu dziwić. Ostatni tak spektakularny marsz poparcia widziałem chyba w Szczecinku 1 maja 1978 roku. Wtedy również rozentuzjazmowane masy ludu pracującego naszego miasta dały wyraz swojego przywiązania do ścisłego kierownictwa, tyle tylko że nie zarządu Płyt Wiórowych, a pewnej nieistniejącej już partii. Nie bądźmy jednak małostkowi, przecież nie od dzisiaj wiadomo, że obiekt uwielbienia jest kwestią drugorzędnych preferencji, ponieważ tak naprawdę liczy się  tylko intensywność uczucia (nieważna płeć, ważne uczucie!). Jeżeli w przypadku załogi Krono było ono równie żarliwe i szczere, to za dwa lata czeka nas zmiana zarządu panelowej dumy Pomorza. Tak per analogiam do sierpnia 1980. A co do reszty podobieństw, cóż…. Jest ich aż nazbyt wiele, aby nie budziły uśmiechów politowania i jednoznacznych skojarzeń z epoką radosnej propagandy oraz snów o gospodarczej potędze. Zmieniło się jedynie miejsce odprawianego rytuału. Plac Nowotki zastąpiono placem Wolności. Reszta pozostała bez zmian.
Były więc uśmiechnięte rodziny, częstochowskie rymowanki i skandowane hasła – choć akurat nad tym elementem przedstawienia organizatorzy będą musieli jeszcze trochę popracować, bo pod ratuszem wypadło to raczej blado. Nie zabrakło też kolorowych baloników, dzieci podróżujących na barkach poirytowanych ojców, marzących o kojącym łyku zimnego piwa, no i oczywiście szczerych dowodów poparcia, bez tego przecież ani rusz. Wszak każda inicjatywa oddolna ma to do siebie, że przebiega spontanicznie i nie poddaje się żadnym odgórnym naciskom – taka jest istota demokratycznego porządku. Tę z serca płynącą spontaniczność widać zresztą było u demonstrujących na każdym kroku, a pojawiające się tu i ówdzie informacje o rzekomych naciskach, jakie wywierano na szeregowych pracowników Krono, aby wraz ze swoimi rodzinami (pewnie do trzeciego stopnia pokrewieństwa) wzięli udział w wiecu poparcia dla swojej firmy, to zapewne wraża robota „Terry”, która wredna jest i od pewnego czasu nie kryje swojej niechęci do wszystkiego, co ma jakikolwiek związek z Krono. Tak w każdym razie twierdzi mój sąsiad Zenek, który uważnie przygląda się całej sytuacji i niczym młody ojciec z rosnącym napięciem oczekuje szczęśliwego rozwiązania. Poród się jednak przeciąga i kto wie, czy nie będzie potrzebne cesarskie cięcie. Coś się w każdym razie narodzi. Szkoda tylko, że akuszerem całego przedsięwzięcia nie będzie racjonalny dialog zainteresowanych konsensusem stron konfliktu, tylko socjotechniczne, PR- owskie zagrywki przyobleczone w cuchnący naftaliną gorset masowego pseudopoparcia i radosnych pochodów.
                                       
                                           
Tomasz Czuk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    fabio72 - niezalogowany 2010-08-02 11:10:50

    Odezwał się kolejny internetowy autorytet moralny!!! Medice cura te ipsum!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jozef 38 - niezalogowany 2010-07-22 01:42:51

    Brawo,jesteś genialny, a jaki przenikliwy! Niczym spojrzenie kieszonkowca na przepustce. Może byś od września język polski u nas poprowadził, bo straszna nuda w tej budzie.Tak trzymaj kolo!!!Jesteśmy z tobą! Józek i jego bracia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    król zwierząt - niezalogowany 2010-07-14 01:00:56

    Ostania aktywność Pana Czuka zadziwia. Przebudził się ze snu zimowego, bo zima tego roku była sroga i długa. Przetarł oczy i zrozumiał, że nie jest wesoło, ciepłe legowisko może być zagrożone. Zblizają się wybory i z ociężałościa niedźwiedzią pomyślał. Napiszę parę nudnych felitonów i dowalę trochę tej organizacji ekologów, a może ludziska to chwycą. Pomyślał, że są groźni bo widać, że skuteczni i tematu nie odpuszczają. Dla mnie obecna sytuacja jest super, a kto wie co los może przynieść. Jak na miśka przystało muszę bronić swojego ciepłego legowiska bo kolejna zima za pasem, a przy okazji i inne legowiska obronie i pochwały spłyną na misia. A zanieczyszczenie powietrza to dla mnie najmnieszy problem bo i tak znaczną część roku przesypiam , a pozostali mnie nie obchodzą.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama