Niezwykła postać, Jerzy Połomski, znany z takich kompozycji, jak: „Cała sala śpiewa z nami”, „Kiedy znów zakwitną białe bzy”, „Bo z dziewczynami” czy „Ta ostatnia niedziela” – piątkowego (25.06) popołudnia zawitał do Szczecinka, by w ciepłej atmosferze spotkać się z nieco starszą publicznością naszego miasta. Tuż przed rozpoczęciem koncertu, o godzinie 17.00 kino „Wolność” przeżyło prawdziwe oblężenie miłośników piosenkarza. Wśród nich znalazło się liczne grono słuchaczy szczecineckiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Koncert Jerzego Połomskiego doskonale bowiem wpisał się w zakończenie kolejnego udanego roku wykładów i zajęć adresowanych do seniorów.
Dobre nastroje towarzyszyły publiczności już od samego początku. Nie zmąciło ich nawet nieznaczne spóźnienie wykonawcy. Gromkimi brawami, życzliwością i mnóstwem uśmiechów przywitano gościa, gdy tylko ten pojawił się scenie.
- Jak widać, jeszcze mam się dobrze – żartował Jerzy Połomski. – Przedstawiłem się jako sentymentalny starszy pan, ponieważ kiedyś taki był styl. Ludzie w tamtych latach byli już zmęczeni wojną i tragicznymi przeżyciami. Potrzebowali wrażliwości, a nie tylko mocnego, ogłuszającego uderzenia.
Żeby potrzymać sentymentalną atmosferę, Jerzy Połomski od razu przystąpił do przypomnienia znanych wszystkim obecnym na kinowej sali przebojów. – Wykonawcy starszego pokolenia, tacy jak Jerzy Połomski czy Alicja Majewska są wyjątkowi, ponieważ ich koncerty zawsze są bardzo ciepło odbierane – powiedział jeszcze w trakcie trwania koncertu Andrzej Górka. Krótko podsumowując dzisiejszy występ, trudno się z tym spostrzeżeniem nie zgodzić. Pokolenie ludzi, którzy o swojej młodości opowiadają już swoim wnukom, za sprawą utworów wykonanych przez Jerzego Połomskiego choć na chwilę przeniosło się w czasie w miniony, utęskniony, tytułowy „sentymentalny świat”. Publiczność bawiła się świetnie. Dowodem na to mogą być chociażby gromkie brawa, jakimi nagradzano piosenkarza za to niewątpliwie niezwykłe muzyczne spotkanie.
(sz)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze