Reklama

Emocje na sejmowej sali. Jak to oceniają posłowie ze Szczecinka?

19/07/2017 10:56

Od kilku dni hasło - Sąd Najwyższy - to temat numer jeden w kraju. Właśnie w związku z wprowadzanymi przez rząd zmianami w polskim sądownictwie, we wtorek (18.07) podczas jednego z ostatnich przed wakacyjną przerwą posiedzenia doszło do skrajnie emocjonujących wydarzeń, o których powiedzieć, że były „burzliwe”, to mało. Awanturniczej debacie nad zmianami towarzyszyły wieczorne protesty.

W wielu miastach działacze opozycji, ich sympatycy, ale też zwykli ludzie gromadzili przed sądami, by z zapalonymi świecami stworzyć wspólny „łańcuch światła”. Tego typu protest odbył się także w Szczecinku. Pisaliśmy o tym tutaj: https://szczecinek.com/artykul/lancuch-swiatla-przed/261658
We wtorkowych, gorących obradach sejmowych uczestniczyli także „nasi” posłowie – Małgorzata Golińska (PiS) oraz Radosław Lubczyk (.Nowoczesna). Nie zabierali wprawdzie głosu w dyskusji, jednak przyglądali się temu, jak przebiegają obrady. Jakie są ich oceny i wrażenia?
Jak wyglądało ostatnie 12 godzin pracy Sejmu?

- Obradujemy bez przerwy, mimo wniosków formalnych - opisuje przebieg i atmosferę poseł Radosław Lubczyk. - Nie da się konstruktywnie przeprowadzać obrad przez taki czas. Na końcu wybuchają ze zmęczenia emocje. Polityk powinien je po prostu umieć powstrzymać. Wszyscy powinni umieć trzymać nerwy na wodzy niezależnie od tego, z jakiej partii są. W Sejmie nie ma miejsca na mowę nienawiści.

Reklama

- To były emocje wywindowane go granic możliwości – w taki sposób na gorąco skomentowała dzisiaj (19.07) wczorajsze wydarzenia w Sejmie Małgorzata Golińska. – Ze strony opozycji padło wiele mocnych słów oraz inwektyw. Poseł Piotr Misiło groził nam nawet procesami norymberskimi… Mówiono o tym, że depczemy dziedzictwo Lecha Kaczyńskiego, że dopuszczamy się zdrady narodu, że to zamach na demokrację. Słowem, wczoraj w Sejmie zawładnęły uliczne emocje. Z obu stron, bo trudno przez tyle czasu nie reagować na to, co się słyszy. Całe szczęście, nad wszystkim zapanował jakoś marszałek Brudziński, któremu właśnie przez to, że prowadził obrady w sposób opanowany, udało się to wszystko w końcu jakoś wyciszyć.


- Zachowanie takie, jak posła Tarczyńskiego z PiS (miał wykręcać ręce posłance Gajewskiej z PO i zabrać telefon) jest hańbą dla parlamentu - przytacza poseł Radosław Lubczyk. - Ci ludzie, którzy podnoszą rękę na kogokolwiek, a w szczególności na polskie kobiety, są niewiele warci. 

Reklama


- Opozycja robiła, co mogła, by te obrady zablokować – mówiła dalej pani poseł. - Do głosu w debacie zgłosiło się chyba ze 150 posłów. Każdy z opozycji próbował wytoczyć najostrzejsze argumenty i wypowiedzieć najmocniejsze słowa. W końcu zaczęto bezpośrednio odnosić się i uderzać w śp. Lecha Kaczyńskiego. Opozycja dobrze wie, że to najbardziej zrani Jarosława Kaczyńskiego. No i udało się wytrącić go z równowagi. Oczywiście nic nie usprawiedliwia jego słów. Uważam, że powinien pohamować emocje, ale po 12 godzinach wysłuchiwania inwektyw i po bezpośrednich uderzeniach w brata, trudno się mu dziwić.


- Złożyliśmy ponad 1000 poprawek do projektu dyskutowanej ustawy - podkreśla Radosław Lubczyk. - Taka ilość spowoduje merytoryczne podejście do sprawy. Te tysiąc poprawek powstawało przez cztery dni. Sam złożyłem 22, konsultując wcześniej z prawnikami.

Reklama

- Co dalej? Na razie panuje takie „zawieszenie”, obie strony czekają. My czekamy na ruch opozycji, a opozycja na to, co zrobi PiS – dodała Małgorzata Golińska, odnosząc się do nastrojów, jakie panowały przed rozpoczęciem środowych obrad (19.07). Posłowie złożyli swoje poprawki, sama .Nowoczesna wniosła ich chyba z tysiąc. Ciężko przewidywać, co dzisiaj nastąpi. Jest pewna grupa osób, która idzie na starcie. Chcą, by doszło do przemocy. Z drugiej strony po stronie PiS-u także są osoby, jak pan Tarczyński, nad których emocjami trzeba panować. To taki swoisty teatr. Ci najbardziej widoczni posłowie z obu stron robią i mówią to, co chcą, by trafiło do ich widzów, odbiorców.  

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2017-07-19 12:20:34

    Przecież ci "nasi posłowie" to zwykli statyści, nie odgrywają żadnej roli, bo są tam zupełnie z przypadku, przecież oni nie mają niczego do powiedzenia. Pani Golińska potrafi tylko czytać z kartki przygotowane wcześniej i przepisane kwestie, a poseł Lubczyk nielepszy. Po co oni są w Sejmie? Szkoda kogoś takiego utrzymywać z podatków. Zrezygnujcie z mandatów, bo nie ma z was żadnego pożytku polskie społeczeństwo, a przyglądać się z boku to można przed telewizorem, nie trzeba być posłem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-07-19 13:33:32

    PIS i tylko PIS!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2017-07-19 14:17:33

    Pani Poseł Golińska, jest Pani młodą i inteligentną osobą i z pewnością rozumie Pani co się w tej chwili dzieje i do czego prowadzą zmiany wprowadzane przez Pani ugrupowanie. Musi Pani również zdawać sobie z tego sprawę, że ludzie którzy to wprowadzają nie maja zamiaru już oddać władzy w sposób demokratyczny, ponieważ wiedzą że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. Chce Pani w tym uczestniczyć i robić to swoim dzieciom, które będą byc może dopiero za kilkadziesiąt lat, wstydzić się za Panią. Zawsze można być niezależnym posłem ale pozostawać w zgodzie ze swoim sumieniem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama