Reklama

Autobusy miejskie bez drogich baterii? Superkondensator może je zastąpić

15/05/2019 14:46

Na pomysł przynajmniej dziesięciokrotnego obniżenia kosztów i zwiększenia zasięgów "elektryków" wpadł Andrzej Podlaszewski, inżynier elektronik. Wystarczy, by zastosować "superkondensator". To urządzenie, które błyskawicznie potrafi naładować pojazd np. na przystanku, podczas zabierania pasażerów.

Od niedawna Szczecinek wpisuje się w trend posiadania publicznego transportu zasilanego energią elektryczną. 10 sztuk autobusów służy na ulicach od grudnia 2018, a każdy ma pokonywać dziennie około 160 km. I pewnie odległości mogłyby być większe, gdyby nie poważne ograniczenie z którymi styka się tego typu transport: chodzi o wagę baterii w pojeździe. W jednym szczecineckim autobusie komplet 6 ogniw waży około 3 ton. Ograniczeniem zasięgu jest też oczywiście potrzeba formatowania i ładowania baterii. Jeden taki zabieg, wykonywany przy pomocy stacji dokującej, trwa około czterech godzin. 

Na pomysł przynajmniej dziesięciokrotnego obniżenia kosztów i zwiększenia zasięgów "elektryków" wpadł Andrzej Podlaszewski, inżynier elektronik. Wystarczy, by zastosować "superkondensator", którego konstrukcja jest znana od 100 lat. W tym przypadku urządzenie błyskawicznie potrafiłoby naładować pojazd np. na przystanku, podczas zabierania pasażerów. 

Reklama

- Między przystankami, na których można szybko dostarczyć do pojazdu energię, jazda odbywa się z użyciem superkondensatorów, których pojemność jest około 100 razy mniejsza niż akumulatorów  

-  opisuje swój pomysł. 

Doładowanie superkondensatorów trwa kilkanaście sekund. Wystarczy to na przejechanie około 1 km, czyli odo kolejnego przystanku. Pojazd musi oczywiście mieć mały akumulator choćby do zjazdu awaryjnego.

W czasie hamowania przed przystankiem superkondensator też jest doładowywany, bo silnik autobusu pracuje jako generator. 

Reklama
  • Najwięcej energii potrzebne jest do ruszania pojazdu. Dla typowego odcinka o długości 500 m między przystankami,  ok 50% energii idzie na rozpędzanie (20-30m) a pozostałe 50% na pokonanie oporów toczenia (ok 500m). Dlatego do startu z miejsca używa się trakcji elektrycznej - opisuje Andrzej Podlaszewski.

Superkondensator ma ponad 1 mln cykli ładowania i rozładowania, czyli praktycznie nie zużywa się. Biorąc pod uwagę cykl zwykłych akumulatorów i ich cenę - jest bezkonkurencyjny. A autobusy zamiast wozić ciężkie akumulatory, zaczną wozić ludzi

Reklama

- podkreśla.

Co ciekawe, rozwiązanie stosowane jest już w Gdyni. Czy może być zastosowane w mniejszych miastach, jak Szczecinek? Musielibyśmy wydać kolejne miliony na stworzenie choćby minimalnej infrastruktury na przystankach i "przezbrojenie" autobusów. I choć na razie brzmi to futurystycznie, to kto wie, czy za kilka lat nie będziemy mieli autobusów z pantografem na dachu i przystanków z trakcją elektryczną?

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-05-15 15:02:21

    Brawo, do działania wizjonerzy. Sprawdzić, opatentować, wdrożyć. -Ale tu nie da się zarobic na boku. -To co mi d... zawracacie. Ot, taka rozmowa w magistracie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-05-15 18:19:07

    W Szczecinku będą trolejbusy?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-05-16 09:14:53

    Temat znany od dawna, ale przekreślony przez poprzedniego burmistrza. Przekreślony, ale dlaczego? Dlatego, że przekreślony.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama