Reklama

Andrzej Pietras: Kulturalny Fachowiec pilnie potrzebny

27/07/2010 20:53

    Podczas uroczystych obchodów jubileuszu 700-lecia Szczecinka mieliśmy okazję oglądać i uczestniczyć w wielu imprezach i koncertach, posłuchać wielu artystów, którzy występowali na zaproszenie władz miasta. Publiczność dobrze przyjmowała artystów, nagradzając ich brawami i owacją. Całkiem przyzwoitą ofertę przygotowały zespoły artystyczne skupione wokół SAPiKu i Szkoły Muzycznej.
Moje szczególne zainteresowanie budził koncert „Artyści Szczecinka swojemu miastu”. Pomysł wydawał się ryzykowną próbą pogodzenia „ognia z wodą”  -  występ w jednym koncercie artystów – profesjonalistów, o ugruntowanej renomie na polskich i zagranicz-nych estradach, oraz młodych, utalentowanych adeptów, rozwijających swoje umieję-tności w Szkole Muzycznej, czy na zajęciach kół zainteresowań w SAPiKu. To zapowiadało spore emocje, choć mogło grozić katastrofą...
    Koncert rozwijał się wspaniale. Dziewczęta ze Studia Piosenki Ognia-Leśniewskiego zaprezentowały swoje spore umiejętności, docenione przez jurorów ogólnopolskich festiwali. Big-band Szkoły Muzycznej, z udziałem absolwentów, zabrzmiał pełnym blaskiem, choć skład osobowy był /podobno/ do końca niewiadomą. Miłym, choć niezupełnie udanym w realizacji pomysłem był występ reaktywowanego na tę jedną okazję zespołu jazzowego PROFORMA, poprzedzony zachowanym w archiwach filmem...
    Dużo emocji wywołał występ Małgorzaty Ostrowskiej  -  należało się tego spodziewać...
    Nic nie zapowiadało katastrofy. A jednak... Gdy na scenie, obok solistki i big-bandu pojawił się gitarzysta natężenie dźwięku znacznie wzrosło, przekraczając nawet estetykę koncertu heavymetalowego. Młodsza część publiczności wydawała się być szczęśliwa. Starsi chyłkiem wymykali się do szatni, ciągnąc za sobą przerażone hukiem dzieci. Akustyk, w towarzystwie urodziwej adeptki, wydawał się całkowicie nie panować nad tornadem dźwięków wypełniających salę.
Starałem się dociec dlaczego tak się dzieje i  okazało się że...  winni są sami artyści (!), którzy pozwolili gitarzyście odkręcić wzmacniacz „na full” , co całkowicie zdemolowało panujący dotąd na sali ład akustyczny... I tak już było do końca koncertu.
    W niedzielę byłem uczestnikiem nabożeństwa w nowym, jeszcze nie wykończonym kościele św. Krzysztofa przy ul. Słowiańskiej. Nabożeństwo z asystą księży z okolicznych parafii, z licznym udziałem mieszkańcow Szczecinka prowadził ks. Biskup  Edward Dajczak, który także wygłosił homilię. Niestety  –  bardzo ważne słowa ks. Biskupa były dla większości zgromadzonych w kościele wiernych kompletnie niezrozumiałe, bo...  zawiódł akustyk. Nowoczesny sprzęt nagłaśniający został tak rozmieszczony we wnętrzu /na kościelnym chórze!/, że wprawdzie ne raził zgromadzonych  swą świecką obecnością , ale kompletnie nie spełnił swojej roli  -  przekazania  wszystkim przesłania homilii ks. Biskupa.
    Zastanawiam się, bo przecież sztuka nagłośnienia  -  sal, kościołów, zgromadzeń  -  przy pomocy nowoczesnego sprzętu nie jest dziś wiedzą tajemną. Mamy  -  także w Szczecinku -  grupę osób, które to potrafią i chętnie swej wiedzy użyczą. Trzeba tylko do nich dotrzeć.
    Kulturalnie nagłośniony koncert, czytelnie zrealizowany przekaz na nabożeństwie, czy zebraniu publicznym to także nasze środowisko. Trzeba o nie dbać.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Meszuga - niezalogowany 2010-08-10 12:03:59

    POLSKA - kraj fachowców. Jak Małysz był w formie to wszyscy doskonale znali sie na skokach narciarskich, jak Kubica zaczynał jeździć to wszyscy stali sie inżynierami i kierowcami F1...autor poszedł na koncert i już wie, że nagłośnienie do kitu. On sam zapewne byłby impreze nagłośnił idealnie...jeżeli (zapewne) wiedziałby gdzie powinien stać mikrofon a gdzie stół. Ten kto nie sie nie zna ten słowa sie nie powinien odzywać. Dla mnie to logiczne. A po drugie o gustach sie nie dyskutuje. Specyfika małego miasta polega na tym, że imprezy mają byc dla WSZYSTKICH. Wszystkich czyli rónież dla młodych, którym sie gitarzysta podobał, a jeżeli dziecko z wózka uciec nie może to znaczy, że zostało przywiezione przez...kogo? Rodziców!! Brawo! Czyli kto powinien się dzieckiem opiekować? Kto? świetnie....rodzice.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    hrobot - niezalogowany 2010-08-05 21:11:40

    Mylisz Pan hałas z muzyką.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jeden z wielu - niezalogowany 2010-08-04 01:26:31

    Nie można jednka zaprzeczyć, że nagłośnieniem powinien zajmować się ktoś, kto się na tym zna. O obecnym akustyku nie można tego powiedzieć.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama