Reklama

Zapiekanki koło ratusza. Prosto z PRL

27/09/2017 18:47

Czy widzieli Państwo gdzieś już napis “otwarte od 10.00 do wyczerpania produktu”? Bo taki właśnie pojawił się w jednym z lokali w centrum miasta. Nad czerwoną ławką, wystawioną przed witryną, duży napis “Zapiekanki u Hanki”. Przy ul. 1 Maja, tuż za ratuszem (były budynek MDK) pojawił się nowy punkt gastronomiczny.

W środku - drewno, stara komoda kuchenna i dużo, dużo treści z gazet ukazujących się w socjalistycznej Polsce. Najwięcej jest Trybuny Mazowieckiej oraz Trybuny Ludu. Tymi kilkudziesięcioletnimi gazetami wyklejone są całe ściany. Dlaczego?

- Jesteśmy młodymi ludźmi, ale zwolennikami starych czasów - mówi Damian Ignarewski, współwłaściciel lokalu. -  Mamy do nich z bratem sentyment. Wolniej się żyło, bez takiej pogoni. Był czas na pracę, na rodzinę... i nie było potrzeba żadnych technicznych gadżetów.

Reklama

Co czeka w barze? To mało skomplikowane: można po prostu usiąść i - czytając oryginalne, stare gazety z okresu PRL - zjeść klasyczną, dużą zapiekankę. Skład: Farsz pieczarkowy i ser. Wszystko jest przygotowywane na miejscu, ze świeżego pieczywa. W czasach mrożonek może brzmieć kusząco.

- Jakie mamy sosy? Są podstawowe dwa: Keczup oraz majonez. Zapomnieliśmy o sosie tysiąca wysp, ale nasi Klienci na pewno nie będą się go domagali - śmieje się Damian Ignarewski.

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2017-09-27 19:19:14

    No to towarzysze RB, UR, SW i inni pisarze z tego miasta zapewne tam będą ładować swoje akumulatory i pamięć.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-09-28 07:33:48

    ,,Zwolennicy starych czasów,,.Resortowe wnuki z zapiekaną?A kysz komusza zmoro!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2017-09-28 07:57:26

    jakie komuchy? Może w NRD 50% było w Stasi, ale u nas. Ja byłem tylko piękny i młody. Oferta baru nie za bardzo z PRLu. Prawdę mówiąc to nie pamiętam nawet pieczarek. Za to była sałatka warzywna, śledzie solone, wódka czysta, schabowy, flaki, wyroby czekoladopodobne, lizaki koguciki, a szał to był w Warszawie na ścianie wschodniej, do ... "hamburgerów", czyli buła z kotletem mięsnym, a w piątki z rybnym. Tylko buła i kotlet. Keczupu chyba nikt wtedy nie znał. ;-)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama