Pola Nadziei w Szczecinku już kwitną! Po raz IX Stowarzyszenie Hospicjum Domowe im. św. Franciszka z Asyżu wraz z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej oraz wieloma placówkami oświatowymi i instytucjami, harcerzami i wolontariuszami – zorganizował akcję, której główną ideą jest szerzenie informacji na temat opieki hospicyjnej oraz zbiórka funduszy na rzecz szczecineckiego, stacjonarnego hospicjum.
Tegoroczny finał Pól Nadziei odbył się w sobotę, 22 kwietnia. Blisko 150 ubranych w żółte koszulki wolontariuszy dzielnie, mimo deszczu, gradu i wyjątkowo niskiej temperatury od godziny 10.00 kwestowało na ulicach Szczecinka. W tym roku szczecineckie Pola Nadziei wzbogacono o piknik dla całych rodzin. Wydarzenie to miało się odbyć w parku przy muszli koncertowej, ale właśnie ze względu na pogodę zostało przeniesione do kina Wolność.
Pomysłodawcą „części piknikowej” byli uczniowie, nauczyciele oraz dyrekcja Zespołu Szkół nr 1 im. KEN w Szczecinku. To oni zatroszczyli się o program artystyczny oraz wiele różnorodnych atrakcji. W kinie można było skorzystać z różnorodnych warsztatów, zakupić rękodzieło, zrobić żonkilowe zdjęcie, a także zjeść coś pysznego. Swoimi niesamowitymi wypiekami dzieliły się panie ze Stowarzyszenia Aktywnych Kobiet, kącik „bezpiecznych zabaw” przygotowała Straż Miejska, o zdrowie odwiedzających dbali wolontariusze z OGR Tadmed, a mocnych wrażeń dostarczali szczecineccy strażacy.
- Cieszymy się bardzo, że do tej akcji przyłączyły się niemal wszystkie szczecineckie instytucje, a zwłaszcza młodzież – podkreśliła podczas otwarcia finału Dorota Szpernalowska, członek Zarządu, skarbnik Stowarzyszenia Hospicjum Domowe im. św. Franciszka z Asyżu. – Serdecznie dziękujemy, młodszym i starszym, i tym wszystkim, którzy zechcieli się w to przedsięwzięcie włączyć. Mam nadzieję, że mimo niesprzyjającej aury, Pola Nadziei rozbłysną słońcem i tymi żółtymi żonkilami. Ważna jest pogoda ducha i to, co chcemy przekazać. Mam nadzieję, że w ten sposób przybliżymy problem osób, które znajdują się w terminalnym stadium choroby. To są ludzie, którzy nie są w stanie samodzielnie funkcjonować, a my wyciągamy do nich ręce.
- Być może to jest ostatnia akcja, kiedy spotykamy się jako „hospicjum domowe” – dodała Dorota Szpernalowska. – Wierzę, że za rok będziemy mogli pokazać państwu hospicjum stacjonarne. Otrzymaliśmy już pozwolenie na użytkowanie tego obiektu. Teraz będziemy mogli zorganizować wyposażenie. Oczywiście, to będzie najtrudniejsze. Ale wierzę też, że z takimi sercami zrobimy wszystko. Bo to hospicjum to nie jest tylko nasza praca. To Wasz wysiłek, Wasze środki i Wasza pomoc.
Dodajmy. Do tej pory podczas szczecineckich Pól Nadziei udało się łącznie pozyskać ok. 155 000 zł. Rokrocznie do szerzenia idei hospicyjnej angażuje się 150 – 300 młodych wolontariuszy.
Wstępnie policzono już zebrane pieniądze. To 11 659, 79 zł. Kwota pewnie jeszcze nie jest ostateczna
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze