Narodowe Święto Niepodległości praktycznie co roku mija w Szczecinku w szczególnie podniosłej atmosferze. Biało-czerwone dekoracje, uroczysta msza św. i zgromadzenie pod pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego przedstawicieli władzy, polityków i działaczy, ale przede wszystkim mieszkańców - to już stałe elementy szczecineckiego listopadowego święta.
Tegoroczne oficjalne obchody rozpoczęły się jak zawsze od uroczystej mszy św. w kościele Mariackim, która w samo południe odprawiona została w intencji Ojczyzny. W murach kościoła zgromadziło się wielu mieszkańców, w tym bardzo licznie przybyłe delegacje: przedstawicieli władz miasta, powiatu, gmin, radnych, służb mundurowych, dyrektorów szczecineckich instytucji oraz szkół, a także młodzieży.
Po wspólnej Eucharystii obchody Narodowego Święta Niepodległości w Szczecinku przeniosły się tradycyjnie pod pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego.
Po odśpiewaniu hymnu państwowego, głos zabrał burmistrz Szczecinka Jerzy Hardie-Douglas.
- Data 11 listopada ma przypomnieć wszystkim Polakom, jak ta Niepodległość jest ważna. Niepodległość, która nadeszła w 1918 roku, ale została poprzedzona wieloma krwawymi zrywami, w których tysiące Polaków straciło życie marząc by żyć w swoim własnym kraju. Powstanie kościuszkowskie, udział w wojnach napoleońskich, powstania listopadowe i styczniowe. Właściwie krwawiliśmy nieprzerwanie w walce o polskość i o Polskę przez długie 123 lata. Przez 123 lata, kiedy Polski nie było na mapie. A zaraz po odzyskaniu Niepodległości musieliśmy się zmierzyć z walką o jej utrzymanie, tocząc walki z bolszewikami
Reklama
- mówił burmistrz Jerzy Hardie-Douglas.
- Gdy zbieraliśmy się przed pomnikiem Marszałka w latach, w których byłem poprzednio burmistrzem Szczecinka, 11 listopada, mimo jesiennej smuty, to była data radosnego świętowania. Nikomu z nas nie przyszło wtedy do głowy, że wkrótce wyjdzie moment, gdy będziemy musieli zupełnie poważnie mówić o potencjalnym, ale niestety realnym scenariuszu. O scenariuszu, w którym będziemy musieli znów przygotowywać się do obrony naszej ojczyzny (…) Od naszej mądrości i determinacji będzie zależeć, jak potoczą się losy (...). Musimy przygotować się na wyrzeczenia związane z koniecznością przekazywania coraz większej części dochodu narodowego na zbrojenia i na ulowocześnianie armii. Jak nigdy wcześniej będzie ważna jedność narodowa, przywrócenie praworządności i współdziałanie parlamentu, prezydenta i rządu. Dlatego tak ważne są zbliżające się wielkimi krokami wybory prezydenckie i mam nadzieję, że wybierzemy mądrze
Reklama
- dodał burmistrz.
Burmistrz Szczecinka w swoim przemówieniu na Święto Niepodległości podkreślił znaczenie wsparcia Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji. Nazwał Rosję i Białoruś wrogami, z którymi łączy nas tylko „bufor” w postaci Ukrainy – kraju, który heroicznie walczy i ponosi ogromne poświęcenia. Przypomniał o trudnej historii Ukrainy oraz konieczności wspierania jej narodu, mimo dawnej, skomplikowanej relacji między Polakami a Ukraińcami. Ostrzegł też przed znieczuleniem na trwającą wojnę, której wynik wpłynie na przyszłość Europy i świętowanie polskiej niepodległości. Zaapelował o empatię i pomoc dla Ukraińców mieszkających w Szczecinku, podkreślając, że niepodległość nie jest dana raz na zawsze.
- usłyszeliśmy od Jerzego Hardie-Douglasa.
Burmistrz Szczecinka zaznaczył również, że dopóki wojna na Ukrainie trwa, ukraińska flaga będzie powiewać przed ratuszem – niezależnie od tego, czy wszystkim się to podoba, czy nie.
Na zakończenie mieszkańcy wspólnie śpiewali patriotyczne pieśni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze