We wrześniu w Szczecinku i powiecie szczecineckim ubyło osób pozostających bez pracy.
- Na koniec września w naszych rejestrach figuruje 6247 osób. To o blisko 90 osób mniej niż miesiąc wcześniej – mówi „Tematowi” Maciej Batura, zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy.
- Mniej bezrobotnych mamy też w Szczecinku. We wrześniu ubyło nam z rejestru 20 osób. Pracy poszukują obecnie 2674 osoby w tym 1460 panie.
Żadna z lokalnych firm nie zgłosiła do PUP zamiaru prowadzenia zwolnień grupowych.
- Rynek pracy mamy dość ustabilizowany. Gdyby nie likwidacja stanowisk w „Elmilku” spadek bezrobocia byłby jeszcze bardziej znaczący. Zwolnieni pracownicy „mleczarskiej” firmy w większości już się u nas zarejestrowali. Część otrzymała pomoc finansową na utworzenie swojej firmy, część przechodzi szkolenia specjalistyczne, a część znalazła już nowe zatrudnienie. W październiku z „Elmilku” odejdą ostatni pracownicy.
Jak powiedział nam dyr. Batura, Powiatowy Urząd Pracy prowadzi obecnie nabór w konkursie dla pracodawców na refundację nowych stanowisk pracy.
- Przedsiębiorca, gdy zdecyduje się na takie działanie otrzyma od nas wsparcie finansowe w wysokości 20 tys. zł – wyjaśnia M. Batura.
Powiatowy Urząd Pracy dysponuje obecnie 172 ofertami pracy. Pracodawcy poszukują przede wszystkim pracowników branży budowlanej, kierowców, lakierników, mechaników, elektromechaników i elektryków. Pracę dostaniemy też w Niemczech,. Na zatrudnienie może tam liczyć np. 15 osób na stanowisku „pomoc rzeźnika” oraz 20 osób na stanowisku „opiekunka osoby starszej”. (sw)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Prosta arytmetyka z danych w artykule... Bezrobotnych ZAREJESTROWANYCH jest 6500 osób, bezrobotnych niezarejestrowanych (?), PUP dysponuje 170 ofertami pracy - w tym 40 ofert jest cyklicznych - jest to po prostu miejsce pracy którym powinna zainteresować się powołana do tego instytucja, ponieważ są w tych miejscach rażące naduzycia... Znajdowaniem miejsc pracy i inwestycjami w Szczecinku zajmuje sie około 250 osób rozrzuconych po różnych instytucjach zasilanych z odbieranych obywatelom funduszy... Koszt ich pensji to średnio dla urzędnika 5400zł dochodzi do tego lokum, telefony, ogrzewanie, wyjazdy służbowe, imprezy integracyjne, szkolenia, ... więc prawdziwy koszt zwiazany z trzymaniem tych osób to nie tylko ich pensje i 13pensje oraz nagrody:: 250osób x 5400zł x 12 miesięcy x 130% (30% to dodatki) = 21 060 000zł rocznie. W zamian obywatele Szczecinka otrzymują średnio 1500 ofert pracy rocznie [WYSZUKANEJ a nie utworzonej] - z czego 400 ofert to praca zła - więc mamy 1100 ofert pracy rocznie. Aby PUP znalazł pracę dla wszystkich zainteresowanych - teoretycznie potrzeba by było 6 lat. Niestety - w artykule i statystykach brak informacji o ZLIKWIDOWANYCH miejscach pracy - ponieważ dzięki podwyżkom podatków firmy upadają i o miejscach pracy pasożytniczej (utrzymywanej z funduszy odbieranych obywatelom). Reasumując:: Powiększanie kasty pasożytów - to oczywiste chowanie bezrobocia i zrzucenie jego kosztów na obywateli. Gdyby zamiast tych 250 osób zostawić 25, a zaoszczędzone fundusze dać po prostu co roku dla 50 osób w Szczecinku powiedzmy po 500tys zł - odniosłoby to o wiele lepszy skutek niż walka z bezrobociem (bezrobotnymi) jaka robi za Nasze fundusze po. Zamiast walczyć z bezrobociem - trzeba tworzyć miejsca pracy (nie urzędnicze) i likwidować miejsca pracy urzędnicze. Proszę to sobie uzmysłowić, że każdy urzędnik więcej - to większe podatki i powiekszenie bezrobocia - zarówno o miejsce pracy tego pasożyta, jak i o miejsca pracy które wykończyły podwyżki podatków, czynszów, zmiany w prawie, itp. - wprowadzone aby pasozyt miał co do michy włożyć. Właśnie te ciągłe zmiany w prawie jakoś uzasadniają istnienie urzędników, ale te zmiany w prawie wprowadza nikt inny jak urzędnicy... choćby - większa liczba bezrobotnych - to większa liczba zatrudnionych konsultantów w PUP a podstawę do tego typu praktyki daje prawo unijne. Dlaczego to piszę? Dlatego, że w miastach gdzie aż tyle nie kradna w opłatach czynszach i podatkach jak w Szczecinku robi to .. - o podobnej ilości osób - osób pracujacych jest WIĘCEJ, a tym samym swoja pracą generuja nowe miejsca pracy. W Szczecinku ta cała kasa idzie w BALON propagandy pewnej bandy...
Prawda jest taka, że mniej osób zarejestrowanych w PUP nie oznacza mniej osób bez pracy. W marcu br. zmieniła się ustawa i osoba, która wykona choćby jedną umowę o dzieło na kwotę kilkuset złotych musi tę umowę zarejestrować w PUP, po czym jest automatycznie wykreślana z listy bezrobotnych, tracąc przy tym prawo do ubezpiecznia zdrowotnego. Statystyka poprawia się, co wygląda pozytywnie i z czego partia rządząca cieszy się podczas, gdy wykreślony obywatel raczej nie. Dodatkowo ciągłe rejestrowanie i wyrejestrowanie osoby wykonującej umowę o dzieło doprowadza do zniechęcenia rejestracji w PUP przez co wydaje się, że osoba jest zatrudniona i poprawa statystyki przyjmuje charakter trwały. Ot taka modna od kilkunastu lat kreatywna księgowość i jednocześnie kolejny bubel legislacyjny.
Prosta arytmetyka z danych w artykule... Bezrobotnych ZAREJESTROWANYCH jest 6500 osób, bezrobotnych niezarejestrowanych (?), PUP dysponuje 170 ofertami pracy - w tym 40 ofert jest cyklicznych - jest to po prostu miejsce pracy którym powinna zainteresować się powołana do tego instytucja, ponieważ są w tych miejscach rażące naduzycia... Znajdowaniem miejsc pracy i inwestycjami w Szczecinku zajmuje sie około 250 osób rozrzuconych po różnych instytucjach zasilanych z odbieranych obywatelom funduszy... Koszt ich pensji to średnio dla urzędnika 5400zł dochodzi do tego lokum, telefony, ogrzewanie, wyjazdy służbowe, imprezy integracyjne, szkolenia, ... więc prawdziwy koszt zwiazany z trzymaniem tych osób to nie tylko ich pensje i 13pensje oraz nagrody:: 250osób x 5400zł x 12 miesięcy x 130% (30% to dodatki) = 21 060 000zł rocznie. W zamian obywatele Szczecinka otrzymują średnio 1500 ofert pracy rocznie [WYSZUKANEJ a nie utworzonej] - z czego 400 ofert to praca zła - więc mamy 1100 ofert pracy rocznie. Aby PUP znalazł pracę dla wszystkich zainteresowanych - teoretycznie potrzeba by było 6 lat. Niestety - w artykule i statystykach brak informacji o ZLIKWIDOWANYCH miejscach pracy - ponieważ dzięki podwyżkom podatków firmy upadają i o miejscach pracy pasożytniczej (utrzymywanej z funduszy odbieranych obywatelom). Reasumując:: Powiększanie kasty pasożytów - to oczywiste chowanie bezrobocia i zrzucenie jego kosztów na obywateli. Gdyby zamiast tych 250 osób zostawić 25, a zaoszczędzone fundusze dać po prostu co roku dla 50 osób w Szczecinku powiedzmy po 500tys zł - odniosłoby to o wiele lepszy skutek niż walka z bezrobociem (bezrobotnymi) jaka robi za Nasze fundusze po. Zamiast walczyć z bezrobociem - trzeba tworzyć miejsca pracy (nie urzędnicze) i likwidować miejsca pracy urzędnicze. Proszę to sobie uzmysłowić, że każdy urzędnik więcej - to większe podatki i powiekszenie bezrobocia - zarówno o miejsce pracy tego pasożyta, jak i o miejsca pracy które wykończyły podwyżki podatków, czynszów, zmiany w prawie, itp. - wprowadzone aby pasozyt miał co do michy włożyć. Właśnie te ciągłe zmiany w prawie jakoś uzasadniają istnienie urzędników, ale te zmiany w prawie wprowadza nikt inny jak urzędnicy... choćby - większa liczba bezrobotnych - to większa liczba zatrudnionych konsultantów w PUP a podstawę do tego typu praktyki daje prawo unijne. Dlaczego to piszę? Dlatego, że w miastach gdzie aż tyle nie kradna w opłatach czynszach i podatkach jak w Szczecinku robi to .. - o podobnej ilości osób - osób pracujacych jest WIĘCEJ, a tym samym swoja pracą generuja nowe miejsca pracy. W Szczecinku ta cała kasa idzie w BALON propagandy pewnej bandy...
Prawda jest taka, że mniej osób zarejestrowanych w PUP nie oznacza mniej osób bez pracy. W marcu br. zmieniła się ustawa i osoba, która wykona choćby jedną umowę o dzieło na kwotę kilkuset złotych musi tę umowę zarejestrować w PUP, po czym jest automatycznie wykreślana z listy bezrobotnych, tracąc przy tym prawo do ubezpiecznia zdrowotnego. Statystyka poprawia się, co wygląda pozytywnie i z czego partia rządząca cieszy się podczas, gdy wykreślony obywatel raczej nie. Dodatkowo ciągłe rejestrowanie i wyrejestrowanie osoby wykonującej umowę o dzieło doprowadza do zniechęcenia rejestracji w PUP przez co wydaje się, że osoba jest zatrudniona i poprawa statystyki przyjmuje charakter trwały. Ot taka modna od kilkunastu lat kreatywna księgowość i jednocześnie kolejny bubel legislacyjny.