Reklama

Długi, chwilówki, a na koniec sprzedaż szpitala za złotówkę? Briefing prasowy PiS

08/08/2019 18:14

W czwartek (8.08) o godz, 16.30 w szczecineckiej siedzibie Prawa i Sprawiedliwości odbył się briefing prasowy na temat sytuacji Szpitala w Szczecinku sp. z o.o. Po czerwcowej zmianie prezesa placówki, trwa jej audyt. Każdy jego dzień przynosi nowe, zwykle bulwersujące fakty na temat dotychczasowego sposobu jej funkcjonowania.

W ubiegłym roku bilans finansowy Szpitala w Szczecinku sp. z o.o. zamknął się stratą rzędu ponad 9 mln zł. Finanse szpitala i szpitalne rządy byłego prezesa Radosława Niemca ma zbadać CBA i prokuratura, a cała sytuacja jest politycznym żarem dla obu strony sporu: udziałowca większościowego spółki, czyli Starostwa Powiatowego oraz Miasta Szczecinek. Starosta, jako udziałowiec większościowy, miał o wszystkim nie wiedzieć, choć dokumenty otrzymywał. Sytuacji pikanterii dodatkowo dodaje fakt, że szpital od lat był „oczkiem w głowie” byłego burmistrza Szczecinka Jerzego Hardie-Douglasa, który nie ukrywał - mimo mniejszościowego udziału miasta w spółce - bezpośredniego, bardzo osobistego zaangażowania w działalność placówki.  Teraz obie strony stoją naprzeciw siebie, ale twarde argumenty, wsparte prowadzonym audytem szpitala, zdają się być tylko po jednej z nich. 

  • Wolałbym, żeby ta sytuacja była inna - mówił na spotkaniu z mediami Romuald Michel, członek Rady Nadzorczej Szpitala w Szczecinku.  - Strata za 2018 rok wynosi prawie 9,4 mln zł. Zażądaliśmy dokumentów finansowych za bieżące miesiące roku 2019. Prezes Niemiec stwierdził, że sytuacja jest opanowana i lepsza niż w roku poprzednim, ale otrzymane dokumenty tego nie potwierdzały. Było wręcz odwrotnie. Strata za pierwszy kwartał wynosiła prawie 2,6 mln, strata na 30 kwietnia wynosiła 3,7 mln zł, a za półrocze 7 mln zł. Zobowiązania przekraczały majątek obrotowy firmy. 

    Reklama

Zarówno pan Douglas jak i Rak lansują tezę, że za stan szpitala odpowiedzialny jest rząd Prawa i Sprawiedliwości oraz Starostwo Powiatowe

- mówił Tomasz Wójcik, radny miejski. - Oczywiście, my się z tą naciąganą tezą nie zgadzamy. 

  • Romuald Michel:

Przy przekazywaniu kolejnych dokumentów natrafiliśmy na ścianę, tak jakby specjalnie utrudniano nam dostęp do informacji.

  • Nie otrzymaliśmy planu naprawczego, współpracy z poprzednim zarządem nie było, skończyło się to odwołaniem prezesa zarządu. Sam prezes pobrał zaliczek na poczet wynagrodzenia czy delegacji w wysokości ponad 100 tys. zł. Dowiedzieliśmy się, że były wypłacane nagrody dla pracowników, podczas gdy nie były realizowane zobowiązania. Były długi za ZUS, za krew, a jednocześnie prowadzone wydatki na zakup tabletów czy telefonów, remont biurowca. Okazało się, że spółka brała kredyty w tak zwanych parabankach.

    Reklama
  • Pierwszy raz się spotkałem z tym, że spółka nie posiadała planu (finansowego) czyli budżetu. Jak można było kontrolować spółkę, jeżeli nie ma planu? Nie ma punktu odniesienia. Prezes powiedział, że nie ma tego w regulaminie, i ma rację. Ale to nie zwalniało Rady Nadzorczej, na podstawie Kodeksu Spółek Handlowych.

  • Zarząd jednoosobowy miał uprawnienia do zaciągania zobowiązań w wysokości do 500 tys. zł. To ogromna kwota. Gdy padła propozycja rady, żeby to zmienić, spotkaliśmy się z butą i arogancją poprzedniego zarządu.

    Reklama
  • Nie mając pieniędzy, spółka próbowała kupić przedsiębiorstwo! Mało tego, bez jego wyceny.

Członek obecnej Rady Nadzorczej pokusił się tez o porównanie, jak wygląda sytuacja szpitali w okolicy i nie tylko. 

  • Na przykład szpital w Połczynie przy przychodach 16 mln miał stratę tylko pół miliona - opisywał R. Michel. - Szpital Sławno - strata 400 tys w roku 2017. Szpital w Drawsku przy przychodzie 41 mln miał straty 1,3 mln. Szpital w Złotowie 46 mln przychodu i zysk około kilkudziesięciu tysięcy zł. Nie ma straty. Ja wiem, że są różne uwarunkowania i stopnie referencji, ale nie można wszystkiego zwalać na to, że jest to przez sposób prowadzonej polityki. W mojej ocenie przyczyną zapaści finansowej było złe zarządzanie i brak nadzoru nad spółką.   

    Reklama

Po analizie ukrywanych przed nami wcześniej dokumentów uważam, że działania poprzednich władz spółki były ukierunkowane na doprowadzenie do stanu upadłości szpitala

- podkreślił radny PiS, Arkadiusz Górka.

- W konsekwencji - do jego przejęcia przez inny podmiot za zaniżoną cenę za przysłowiową złotówkę. Mamy przekonanie, że w przyszłości potwierdzą to odpowiednie służby.

Klub PiS przygotował na piątkową sesję Rady Miasta Szczecinek, na której pojawi się dyskusja o stanie szpitala, 10 pytań do burmistrza - zapowiedział radny miejski, Tomasz Wójcik.

Reklama

Przy wszystkich długach, zobowiązaniach wobec ZUS, braku opłacanych składek ubezpieczenia pracowniczego, ubezpieczenia OC placówki, regulowane na bieżąco były zobowiązania wobec NZOZ Doktor, powiązanym z Jerzym Hardie-Douglasem oraz spółki Podimed. Nagrody i wysokie premie wypłacane były pracownikom administracji. Kto, w jakiej formie i przez kogo został o tym poinformowany? - pyta radny

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-08-08 18:59:16

    Niemiec zarządzał fatalnie, ale zależało mu jedynie na jego prywatnych dochodach. Nie przekazałby nikomu szpitala za z łotówkę, bo chciał miec kurę znoszącą złote jajka tylko dla siebie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-08-08 19:05:32

    Obudziliście przed wyborami! Ile kontroli przeprowadziła wasza posłanka, doskonale zorientowana w coraz gorszej sytuacji spółeczki? Ile zawiadomień zgłosiliście do PR w związku z kontrolami? Jedni drugich warci.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-08-08 19:08:18

    Pewnie doprowadziliby szpital do bankructwa i jakaś prywatna spółka przejęła by go.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama