Reklama

Czy ktoś chce zacząć sprzedawać szpital? Powiat odrzuca miejskie pomysły. „Mogłoby dojść do paraliżu spółki”

30/08/2019 06:44

Czy sprzedaż udziałów spółki Szpital w Szczecinku przez jednego ze współwłaścicieli to dobry pomysł na ratowanie sytuacji finansowej szpitala? Kilka dni temu taką właśnie propozycję do udziałowca większościowego, czyli Powiatu Szczecineckiego (60%), wystosowało Miasto Szczecinek (40%). Już wiadomo, że Zarząd Powiatu Szczecineckiego jest wobec propozycji ratusza na „nie”, a pytań dotyczących tego, jaki plan wobec szczecineckiego szpitala chciałby rzeczywiście zrealizować ratusz, jest teraz znacznie więcej. 

Sprawa dotyczy propozycji zmian w umowie pomiędzy współwłaścicielami - miastem i powiatem, jakie niedawno złożył burmistrz Szczecinka Daniel Rak. O tym, że propozycje zmian padły, burmistrz szeroko informował w opłacanym z podatków czasie antenowym w większości szczecineckich mediów. Jak tłumaczył, konieczność zaproponowania zmian była spowodowana tym, że w jego opinii powiat nie liczy się ze zdaniem miasta. W efekcie tego, mniejszościowy udziałowiec, którym jest miasto, ma być traktowany przedmiotowo, a jego rola ma być sprowadzona do funkcji płatnika. Przedłożona powiatowi propozycja zmiany umowy współwłaścicieli miałaby pomóc miastu w zmianie tej sytuacji. 

Jak się dowiadujemy, w tych dniach Zarząd Powiatu udzielił ratuszowi odpowiedzi, nie zgadzając się na  zaproponowane przez miasto zmiany. Głównym powodem odmowy wprowadzenia zmian do umowy pomiędzy współwłaścicielami spółki Szpital w Szczecinku był zapis, który umożliwiałby jednemu ze współwłaścicieli, bez zgody drugiego... zbycie udziałów szpitala. 

Reklama

Wyobraźmy sobie taką sytuację, że miasto decyduje się sprzedać kilka procent swoich udziałów jakiemuś prywatnemu podmiotowi. Wtedy spółka Szpital w Szczecinku miałaby już nie dwóch, ale trzech współwłaścicieli

- tłumaczy nam Piotr Rozmus, rzecznik prasowy Starostwa Powiatowego w Szczecinku. 

O tym, że miasto może nosić się z zamiarem sprzedaży udziałów w szpitalu, burmistrz Daniel Rak powiedział podczas konferencji prasowej zorganizowanej w starostwie. Odpowiadając na pytania dziennikarzy Daniel Rak nie zaprzeczył, że taki scenariusz jest brany pod uwagę. 

Reklama

Dzisiaj zawarta umowa pomiędzy miastem a powiatem jest tak niefortunna, że żeby zrobić jakąś zmianę struktury, musielibyśmy mieć zgodę współwłaściciela. To, o czym ja myślę, a to, co się może wydarzyć, to są dwie różne rzeczy - mówił wtedy burmistrz. 

To jednak nie koniec. Inna propozycja burmistrza Raka, z którą nie zgodził się  Zarząd Powiatu dotyczyła tego, że głos wszystkich współwłaścicieli bez względu na wysokość posiadanych udziałów miałby taką samą ważność. Jak poinformował nas rzecznik starosty, w takim przypadku głos ewentualnego nowego właściciela udziałów miałaby mieć taką samą ważność, jak głos większościowego udziałowca. Wygląda więc na to, że nowy współwłaściciel, zgodnie z propozycją Daniela Raka, mógłby decydować o kluczowych sprawach dla szpitala. 

Reklama

Nawet jeśli właścicielami szczecineckiej lecznicy, w dalszym ciągu pozostaliby tylko Powiat Szczecinecki i Miasto Szczecinek, to przy obecnym stanie różnic między wspólnikami i odmiennej optyce na kluczowe dla szpitala sprawy, osiągnięcie jakiegokolwiek konsensusu po prostu mogłoby się okazać niemożliwe – kontynuuje rzecznik. 

W konsekwencji przyjęcia propozycji pana burmistrza mogłoby dojść do paraliżu spółki

- mówi nam wprost starosta Krzysztof Lis.

- Braku możliwości funkcjonowania jej organów, w tym Rady Nadzorczej i Zarządu Spółki.

Reklama

Zarząd nie zgodził się na wspomniane zmiany w umowie, ale też przedłożył kilka swoich propozycji. Wśród nich znalazł się np. zapis o podwyższeniu kapitału zakładowego spółki do 40 mln zł do 2025 r., oraz, że wspólnicy mogą być zobowiązani do wniesienia w danym roku budżetowym dopłat łącznie do 1 tys. - krotności wartości jednego udziału. Jest też propozycja, aby powiat miał prawo do powoływania kandydata na prezesa Zarządu Szpitala, ale by miasto miało na przykład prawo zaproponowania wiceprezesa Zarządu i przewodniczącego Rady Nadzorczej. 

To bardzo silne umocowanie właściciela mniejszościowego w zarządzaniu szpitalem oraz  możliwość kontroli i kreowanie działań do roku 2025

Reklama

– podsumowuje starosta Krzysztof Lis. 

 

---------------------------------------------------------------------------

Naszym zdaniem

Dlaczego miastu nagle zaczyna zależeć na wprowadzeniu kolejnego uprawnionego do podejmowania decyzji udziałowca Szpitala w Szczecinku? Czy to rozpaczliwa próba przywrócenia utraconej super kontroli nad placówką? A może jest to próba wprowadzenia „zaprzyjaźnionej” firmy w bezpośrednie zarządzanie szczecineckim szpitalem i gwarancja dobrego interesu, przy pełnym paraliżu decyzyjnym placówki? I choć pytań z dnia na dzień będzie znów coraz więcej, jedno jest najważniejsze: Czy ktoś w ogóle przejmuje się pacjentami?

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość0 - niezalogowany 2019-08-30 07:16:28

    To ma być taka furtka dla JHD na wypadek gdyby nie dostał się do sejmu?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-08-30 07:17:51

    Wpływy jednego pana uciekają... A hektary - to do grobu zabierze???

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-08-30 07:50:29

    Aby sprzedać trzeba znaleźć kupca. W czasach gdy NFZ zbyt mało płaci za leczenie i wszystkie szpitale w PL borykają się z długami, znajdźcie głupiego, który zechce wyłożyć pieniądze na firmę stale generującą deficyt.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama