Reklama

Góral wygrał w Szczecinku - 610 kg ryb dla naszych kotów

26/02/2012 07:55

 Jak mówi o sobie - najprawdziwszy góral - Krzysztof Szepeta z Klubu Wędkarskiego WKS Dunajec Nowy Sącz został Mistrzem Polski 2012 w wędkarstwie podlodowym. Pan Krzysztof pokonał wielu znakomitych wędkarzy, w tym członków kadry narodowej, brązowych medalistów Mistrzostw Świata.

    - Jestem ogromnie szczęśliwy. Rzadko goszczę na Pojezierzu Drawskim, tym bardziej cieszy mnie ten sukces odniesiony w tak zacnym gronie, w krainie lasów i jezior - powiedział nam Mistrz Polski.

    Drużynowo niespodzianki nie było. Zwyciężyli faworyci, czyli team z TKW "Liwi Robaczki" Tarnów. Nasi stawali dzielnie. Sebastian Nowakowski z Okręgu PZW Koszalin zajął indywidualnie 10 miejsce, a okręgowa koszalińska drużyna - 5 miejsce.

Reklama

    Wędkarze z Koła PZW "Jesiotr", na których jak grom z jasnego nieba spadła w poniedziałek wiadomość, że oto będą gospodarzami Mistrzostw Polski, w sobotę padali dosłownie z nóg. - Wiele widziałem, wiele przeżyłem, ale tak zwariowanego tygodnia jeszcze nie. Jestem potwornie zmęczony, ale bardzo szczęśliwy - zapewnił nas Mariusz Getka, prezes "Jesiotra". - Dla tylu ciepłych słów, dla tylu podziękowań, co w ciągu tych kilku dni dostał nasz Szczecinek, po prostu warto było.

    Ciekawostką jest fakt, że ponad stu wędkarzy w ciągu dwóch dni mistrzowskich zmagań na jeziorze Wilczkowo złowiło 610 kg! ryb. - Wszystkie trafiły do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Szczecinku - zapewnili nas organizatorzy.

Reklama

    Wędkarze z całej Polski żartowali, ze szczecineckie koty z powodu nadmiernego obżarstwa nie będą miały siły nawet się ruszyć. 

    Uroczystość zamknięcia zawodów odbyła się w sobotni (25.02) wieczór w sali bankietowej Hotelu "Pojezierze". Przebieg mistrzostw relacjonowaliśmy na bieżąco w wydaniu internetowym "Tematu". (sw) 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefan - niezalogowany 2012-02-27 23:52:17

    Chyba czytasz nie te publikacje, albo piszesz, aby pisać. Zawody organizowane są według zasad. A skoro ustawodawca nie wprowadza wymiarów ochronnych dla poszczególnych gatunków ryb, uważa, że te gatunki niezależnie od czynników dadzą radę występować w ogromnych populacjach. Przy przyduchach zimowych takich ryb pada znacznie wiecej, niż te 610 kilo i jakoś są one dalej. Co do kasy wydanej na zarybiania. Po pierwsze nie Twoja kasa, po drugie znalazłeś gdzieś publikację k której było napisane, ze akweny zostały zarybione płocią i krąpiem.? No proszę Cię.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stefan - niezalogowany 2012-02-27 23:45:38

    Chyba za bardzo nie wiesz co piszesz. Wystarczyło raz się wysilić i przybyć poobserwować. Jak byś zobaczył jaką rybę się głównie łowi, to na bank odechciało by Ci się odechciało sprawiać tych ryb. Z drugiej strony, gdybyś był to byś mógł sobie zabrać tyle ile uniesiesz.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stefan - niezalogowany 2012-02-27 23:41:52

    A kto Tobie odmawia brania udziału w zawodach wędkarskich? Jeśli bedziesz jako jedyny junior, to już masz pierwsze miejsce, ale nie o to chyba chodzi. Jest masa zawodów w okolicy, w których rywalizują ze sobą juniorzy. Z drugiej strony widzisz różnicę między zawodami organizowanymi dla juniorów od tych organizowanych, jak napisałeś "dla starych dziadów"?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama