W sobotę, 3 września, na Stadionie Miejskim rozegrano mecz 5. kolejki IV Ligi Zachodniopomorskiej. Miejski Klub Piłkarski Szczecinek zagrał ze spadkowiczem z III ligi, Bałtykiem Koszalin.
Pierwsze minuty meczu były w miarę spokojne, choć częściej przy piłce utrzymywali się gospodarze. W 9. minucie próba Macieja Góry z dalszej odległości, ale niecelnie. W 12. minucie Bałtyk powinien prowadzić. Jeden z zawodników gości dostał po ziemi piłkę, ale z bliska, sam na sam, kapitalnie nogami strzał obronił Patryk Wilczyński. Mecz nadal przebiegał w wolnym tempie, ponownie przy posiadaniu piłki częściej MKP. Dopiero w 27. minucie gry szansa Bałtyku. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, w polu karnym głową futbolówkę uderzył gracz rywali, jednak nad bramką Wilczyńskiego. Natomiast 36. minuta to ładna akcja piłkarzy MKP. Adam Jabłoński po ziemi zagrał do Mateusza Jureczki, ten uderzył na bramkę, ale z linii piłkę wybił zawodnik z Koszalina. Po trzech minutach, w akcji ponownie Jabłoński, który podał ładnie do Daniela Szymańskiego, który wyprzedził obrońców i znalazł się w sytuacji sam na sam z Sebastianem Skrzyńskim, ale uderzył tuż obok lewego słupka. Do przerwy bramki nie padły.
W drugiej części gry, w 48. minucie, okazja gości z Koszalina. Po podaniu w pole karne, jeden z zawodników Bałtyku głową uderzał piłkę, lecz nad poprzeczką. 50. minuta to natomiast już okazja MKP. Daniel Szymański przymierzył zza pola karnego, ale obok bramki Skrzyńskiego. Bałtyk coraz częściej próbował grać z kontrataku, jednak zawodnicy gospodarzy nie dali się ograć. Dopiero w 63. minucie wynik meczu zmienił się na 0-1. Sędzia podyktował dosyć sporny rzut wolny. Bezpośrednio z tego stałego fragmentu gry uderzał piłkarz gości, piłkę odbił Patryk Wilczyński, ale z bliska wślizgiem przy lewym słupku pokonał go Michał Pazdur. Zawodnicy MKP ruszyli do odrabiania strat, lecz i Bałtyk próbował przesądzić losy tego spotkania. W 74. minucie próba z daleka gracza z Koszalina, lecz wprost w Wilczyńskiego. W 79. minucie miała miejsce indywidualna akcja Mateusza Jureczki, który zbiegł do środka. Piłka po jego strzale poszybowała wysoko nad bramką. Gospodarze nie odpuszczali do końca. W 87. minucie Piotr Kusiak będąc tyłem do bramki, zbyt lekko uderzył głową. Póki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Sędzia doliczył trzy minuty. W 92. minucie Łukasz Czerpa z Bałtyku obejrzał czerwoną kartkę za faul na Macieju Szydlaku, który wychodził na czystą pozycję. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, w polu karnym najprzytomniej zachował się kapitan, Maciej Góra, który głową skierował piłkę do siatki Skrzyńskiego. Od razu po tej sytuacji sędzia zakończył mecz. Piłkarze gości nie mogli uwierzyć, że w jednej sekundzie stracili wygraną. Zawodnikom ze Szczecinka należą się ogromne brawa za kolejną walkę do samego końca. Przy odrobinie szczęścia, MKP mógł sięgnąć po pełną pulę. Dziwne może być też to, że mecz sędziowali arbitrzy z... Koszalina, którzy często podejmowali absurdalne decyzje.
W tabeli szczecinecczanie plasują się na 11. miejscu (7 punktów). Liderem jest Hutnik Szczecin (13 punktów). W następnej kolejce (10.09) MKP zagra w Dębnie z miejscowym Dębem (17. pozycja w tabeli).
Miejski Klub Piłkarski Szczecinek - Bałtyk Koszalin 1-1 (0-0)
Bramka dla MKP: Góra 90+3
MKP: Wilczyński - Gobis (73. Grabowski), Góra Ż, Jurjewicz (18. Kaszczyc), Woźniak Ż, Kusiak - Jabłoński, Jureczko, Malczyk Ż (67. Szydlak), Bedliński - Szymański
Patryk Witczuk
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze opinie