Jakie może być marzenie śmiertelnie chorego dziecka? W przypadku Karolinki to wspólny, rodzinny wyjazd w góry. Przykuta do łóżka dziewczynka marzy, by chociaż na chwilę zapomnieć o strasznej chorobie i w otoczeniu ludzi, których kocha, spędzić kilka pogodnych chwil. Choć mogłoby się wydawać, że w spełnieniu tego marzenia nic nie powinno przeszkodzić, jest inaczej. Rodzice nie ukrywają, że przez intensywne i bardzo kosztowne leczenie córki, nie stać ich na wyjazd. Stąd prośba o pomoc. Liczy się czas, by największe marzenie Karolinki w ogóle było jeszcze możliwe do spełnienia.
O Karolinie Siembab, pochodzącej z Przybrdy, niewielkiej miejscowości niedaleko Szczecinka, pisaliśmy kilka miesięcy temu, kiedy rodzice prosili wszystkich o wsparcie w sfinansowaniu kosztownego leczenia: https://szczecinek.com/artykul/swiateczne-marzenie/562501
9-letnia dziewczynka od 1,5 roku choruje na glejaka mózgu IV stopnia. Nowotwór w tym przypadku okazał się wyjątkowo okrutnym i silnym przeciwnikiem. Radioterapia i chemioterapia okazały się nieskuteczne. Po podjętym leczeniu okazało się, że pojawiły się cztery wznowy. Jak informuje tata dziewczynki, lekarze poddali się i rozłożyli ręce. „Oddali nam dziecko do domu, każąc czekać…”.
Jak można się domyślać, stan Karolinki jest bardzo ciężki. Rodziców na spełnienie jej marzenia po prostu nie stać.
„Pobyty w szpitalach, dojazdy, leki sprawiły, iż nie jestem w stanie sfinansować sam marzenia mojej córki. Do tego na utrzymaniu mam jeszcze dwójkę dzieci w wieku szkolnym” – pisze na profilu, gdzie prowadzona jest zbiórka na rzecz Karoliny, jej tata. „Dlatego zmuszony jestem prosić o pomoc. W imieniu swoim i mojej córki, a także całej rodziny, dziękuję za okazaną pomoc”.
Każdy, kto chciałby wesprzeć realizację, być może ostatniego, marzenia Karolinki, może dokonać wpłaty klikając w link prowadzący do zbiórki: https://pomagam.pl/xeiplqag Rodzice i najbliżsi zaangażowani w pomaganie dziewczynce, będą wdzięczni za każdy odruch dobrego serca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze