Reklama

Chcą pomóc Małemu Wojownikowi Wojtusiowi. Organizują bal charytatywny

22/01/2019 09:17

Ciężka choroba genetyczna, atakująca małe dziecko bardzo często oznacza wyrok i nieustanną walkę rodziców, by mimo wszelkich trudności przeciwstawić się bezwzględnemu losowi. Z taką właśnie, bardzo rzadką i trudną w pokonaniu chorobą walczą rodzice małego Wojtka. Mieszkańcy maleńkiej miejscowości położonej niedaleko Szczecinka w Gminie Grzmiąca, z której pochodzi Wojtek, proszą o wsparcie. Zapraszają też na zabawę charytatywną, na której będzie można okazać pomoc „Małemu Wojownikowi – Wojtusiowi”.

Chłopczyk ma 7 miesięcy i obecnie mieszka w Szczecinku. Kiedy tylko rodzice i najbliżsi poznali diagnozę, a wraz z nią niekorzystne rokowania, rozpoczęła się dramatyczna walka o chłopca. Do naszej redakcji wpłynął poruszający list, obok którego nie można przejść obojętnie.

- „Mam na imię Wojtuś i chociaż mam dopiero 7 miesięcy, jestem już Małym Wojownikiem... Kiedy się urodziłem, płakałem jak każde zdrowe dziecko, nagle przestałem ssać, przełykać, reagować na bodźce i samodzielnie oddychać. Zapadłem w śpiączkę, moje serduszko przestawało bić. Tak bardzo się bałem, że już więcej nie zobaczę mojej mamusi i tatusia, a przecież dopiero ich poznałem… Postanowiłem walczyć!

Reklama

- piszą w imieniu chłopca jego bliscy.

- Kiedy rodzice usłyszeli diagnozę zawalił im się świat. Bardzo chciałem ich przytulić i powiedzieć, że będzie dobrze, przecież jestem silny. Hiperglicynemia nieketotyczna, na którą choruję, nie jest dla mnie łaskawa. Mam też padaczkę lekooporną, ale ona przychodzi po cichu, nie ostrzega, nie daje czasu się przygotować zazwyczaj atakuje z całej siły… Choć jestem Wojownikiem i mam wspaniałych rodziców, to nie poradzimy sobie sami. Bardzo potrzebujemy Waszej pomocy. Pomóżcie mi walczyć o życie…

Reklama

Jak się dowiadujemy, w obecnej chwili mały Wojtek walczy z napadami epilepsji. W ciągu jednego dnia jest ich około 12. Ta bardzo ciężka odmiana padaczki mocno wyniszcza organizm chłopca. Wojtkowi na wiosnę bardzo przydałby się specjalistyczny wózek oraz fotelik, niezbędny do codziennego funkcjonowania. Każda forma wsparcia przyda się także na niezbędne leki i rehabilitację, której musi być poddawany chłopiec.

- Wszystkich ludzi o wielkim sercu, którzy chcieliby wesprzeć Małego Wojownika i jego rodziców w walce z chorobą zapraszamy na biesiadowanie przy ognisku, grillu, grochówce, bigosie, śledziku, pysznych domowych pierogach, grzańcu i innych pysznościach - W programie zapewniamy loterię fantową oraz licytację, a wieczorem zabawę taneczną w ogrzewanym namiocie z zespołem "Fortel".

Reklama

– piszą bliscy Wojtusia.

Bal charytatywny na rzecz Wojtka odbędzie się 23 lutego o godzinie 14:00 przy świetlicy wiejskiej w Suchej (niedaleko Grzmiącej). Dochód zebrany podczas festynu zostanie całkowicie przekazany na kosztowny sprzęt, rehabilitację oraz dalsze leczenie Wojtusia.

W podziękowaniu za Państwa dobro i chęć pomocy dla naszego Wojownika, organizatorzy przygotowali profesjonalny pokaz pirotechniczny z podkładem muzycznym. Światełko dla Wojtusia rozpocznie się punktualnie o godzinie 18.00 Nie może was zabraknąć!

Reklama

– dodają organizatorzy.

 

Foto: FB

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-01-22 16:08:45

    Przy każdej zbiórce na chore dzieci, organizator powinien zamieszczać informacje czy dziecko było szczepione, a jeśli nie to dlaczego. Bo w przypadku nieszczepionych dzieci z powodu decyzji rodziców nie widzę sensu zbiórek, przecież dzieciak i tak nie dożyje więcej niż 10 lat.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-01-22 19:03:24

    Przeczytaj to na głos i zadaj sobie pytanie czy jesteś istotą myślącą. Ja przeczytałem i stwierdzam że nie jesteś.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Marta Marta - niezalogowany 2019-01-22 19:51:32

    Weź powstrzymaj się od takich komentarzy!Nie chcesz nie pomagaj,ale jakim prawem decydujesz o czyimś zyciu?Postaw sie na miejscu rodziców tego ciężko chorego dziecko co muszą czuć aby mierzyć sie z taką chorobą swojego ukochanego dziecka

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama