Korzystając z tej strony, wyrażasz zgodę na użycie plików cookie zgodnie z obecnymi ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej tutaj. [X zamknij]

Temat Szczecinek


26645 dostępnych artykułów i 1167 ogłoszeń

Sunday 30 kwietnia, imieniny Mariana i Katarzyny

Osób online: 52

Sport

Krystian Górka: Za doping na własnym stadionie odwdzięczymy się gradem goli

2017-01-22 10:56:00 | ostatnia aktualizacja: 2017-01-22 11:00:10

foto

Krystian Górka, 19-letni pomocnik Miejskiego Klubu Piłkarskiego Szczecinek, w rozmowie z „Tematem” mówi między innymi o celach swoim i zespołu na rundę wiosenną obecnego sezonu, a także opowiada o swoich piłkarskich początkach.

Do zespołu MKP dołączyłeś latem ubiegłego roku. Szybko zaaklimatyzowałeś się w drużynie?

Krystian Górka: - To prawda, dołączyłem latem do zespołu MKP. W drużynie czuję się bardzo dobrze, świetnie dogaduję się z kolegami i coraz lepiej się z nimi rozumiem. Jednym słowem - pozostaje tylko dobrze grać.

Jesień w waszym wykonaniu to 6. miejsce w IV lidze. Liczyliście na więcej?

- Tak, liczyliśmy na więcej. Drużyna jest ambitna i idąc mecz po meczu, zawsze walczymy o trzy punkty, czy to na wyjeździe, czy też na swoim stadionie. Ta drużyna zawsze ma potencjał, żeby wygrywać. To, że wpadki się zdarzają, to normalne. Trzeba liczyć się z tym, że możemy przegrać, ale każda porażka czegoś uczy.

Przed Wami sparingi z mocnymi rywalami. To z pewnością dobry sprawdzian przed rundą wiosenną.

- Tak, to prawda, mamy mocnych rywali w sparingach. Ale po to mierzymy się z nimi, by sprawdzić, czego nam jeszcze brakuje. Na pewno ja na tym skorzystam. Granie z tak wymagającym przeciwnikiem jak Chojniczanka Chojnice, czy z Błękitnymi Stargard będzie na pewno dobrym doświadczeniem.

Czy trener Węglowski stawia Wam już teraz jakieś specjalne cele na drugą połowę sezonu?

- Dopiero wracamy do treningów, więc tak naprawdę nie zostały nam przedstawione jeszcze cele. Myślę, że naszym głównym celem będzie spróbować objąć fotel lidera i zostać na nim do końca sezonu. W końcu to należy się kibicom z całego Szczecinka, by MKP grało w III lidze.

Jaki masz cel na nową rundę? 

- Moim celem na nową rundę jest cięższa praca na treningach oraz zbieranie większej ilości minut. Zależy mi na rozwoju i częstszym graniu, ale wszystko zależy od trenera. To on ustala meczową 18-tkę i każdy walczy o to, by się w niej znaleźć.

Kiedy zaczynałeś i dlaczego akurat wybrałeś piłkę nożną?

- Moje piłkarskie początki... Wszystko zaczęło się od pierwszego treningu, kiedy tata zaprowadził mnie na pierwszy trening w wieku 6 lat. Po pewnym czasie stworzono Akademię Piłkarską Szczecinek, w której dorastałem jako piłkarz i człowiek...  W niej zapamiętam dwóch trenerów - Michała Ponichterę oraz Krzysztofa Siemaszko. Każdy trening i mecz pod okiem tych trenerów był dobrym doświadczeniem i nauką na przyszłość. Dzięki nim dostałem szansę rozwoju, co zaowocowało znalezieniem się tu gdzie jestem, czyli w MKP.

Pytałem o to już kilku Twoich kolegów z zespołu, więc Ciebie także zapytam: jak bardzo Tobie brakuje zadowalającej frekwencji w czasie meczów domowych MKP?

- Według mnie, doping jest jedną z ważniejszych rzeczy odbywających się w trakcie meczu. Oglądając mecze w telewizji, często słyszę o wysokiej frekwencji oraz dopingu ze strony własnych kibiców. Wiadomo, że dzięki temu piłkarz ma poczucie dodatkowej siły, motywacji.

Wydaje mi się, że z czasem kibice stworzą nam piłkarską atmosferę na stadionie, a my w zamian odwdzięczymy się dobrym stylem gry i gradem goli na własnym stadionie.

Masz albo miałeś kiedykolwiek jakiegoś swojego piłkarskiego idola?

- Jeden z moich piłkarskich idoli zakończył karierę piłkarską więcej jak rok temu, dokładnie 15 listopada 2015 roku. To Raul Gonzalez - piłkarz, który był jedyny w swoim rodzaju. Z radością oglądałem każdy mecz, kiedy ten piłkarz grał w Realu Madryt. Każda bramka strzelona przez niego była czymś magicznym i to w nim najbardziej mnie zachwycało.

W grudniu dotarła do nas wszystkich bardzo smutna wiadomość. Zmarł Wasz kolega, Wojciech Rubaszniak. To był potężny cios dla całego klubu i nie tylko.

- Tak, to prawda. Z wielkim smutkiem przyjąłem tą wiadomość, ponieważ była to jedna z najlepszych osób, jakie poznałem w tej drużynie. Był częścią tego klubu, bardzo dobry przyjaciel, któremu nigdy nie brakowało uśmiechu na twarzy.

Dlaczego - Twoim zdaniem - w Szczecinku od lat nie ma chociażby tej III ligi? Infrastruktury zazdrości nam wiele klubów z o wiele wyższych szczeblów.

- Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, ze względu na brak znalezienia się takiej sytuacji. Dopiero dołączyłem latem do zespołu, więc moim, oraz jak sądzę moich kolegów celem jest walka o każdy punkt, by awansować. Jesień w naszym wykonaniu była dobra, więc na wiosnę pozostaje tylko zdobywać punkty w meczach i zająć pierwsze miejsce w tabeli.

 

Rozmawiał: Patryk Witczuk

reklama

Żadna część jak i całość utworów zawartych w wydaniu internetowym "Tematu Szczecineckiego" nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny) włącznie z kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej / e-mailowej zgody redakcji Tygodnika.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Redakcji lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Serwisy tematyczne

Aktualności

Kultura & Hobby

przesuń góradół

Oferty pracy

pracuj.pl

Migawka fotografia dnia

Cuda-nad-jeziorem-Dzicze

poprzedni miesiąc April następny miesiąc

  • Nd
  • Pn
  • Wt
  • Śr
  • Czw
  • Pt
  • So
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30

Sonda

Wierzysz lokalnym politykom?

Tak
Rzadko
Nie

Wierzysz lokalnym politykom?

Tak

9 %

Rzadko

13 %

Nie

78 %