Korzystając z tej strony, wyrażasz zgodę na użycie plików cookie zgodnie z obecnymi ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej tutaj. [X zamknij]

Temat Szczecinek


26596 dostępnych artykułów i 1283 ogłoszeń

Tuesday 25 kwietnia, imieniny Marka i Jarosława

Osób online: 77

Opinie

Sikać czy nie

2017-04-07 13:33:00

foto

Od pewnego czasu (a będzie to już miesiąc z małym okładem) w mediach lub jak kto woli publikatorach, trwa dyskusja w temacie gaśnic samochodowych, a ściśle mówiąc o ich roli w gaszeniu pożaru auta. Wychodzi na to, że nie dość, iż znamy się na polityce i medycynie to na dokładkę ekspertami w dziedzinie pożarnictwa też jesteśmy.

Dziwić temu się nijak nie należy, wszak prawie każdy z nas (o ile był płci męskiej), dzieciną będąc w prezencie na jakowąś okoliczność otrzymał wóz strażacki. Nie inaczej było i ze mną. Moje auto miało drabinę i to taką, co się podnosiła i rozsuwała. W związku z tym doświadczeniem twierdzę stanowczo, iż mam wystarczające kwalifikacje aby w tem temacie głos zabrać. Tym bardziej, że gdy lat miałem trzydzieści, albo coś koło tego, przeszedłem ćwiczenia praktyczne. Z tą praktyką natomiast było tak...

Jechałem sobie szosą krętą fiatem 126p, gdy nagle ujrzałem przed sobą milicyjną nyskę, z której dym się wydobywał i płomień niewielki, a przy owym aucie miotało się bezradnie dwóch funkcjonariuszy służb wiadomych. Jak na obywatela przystało zatrzymałem się, chwyciłem gaśnicę i ruszyłem z pomocą. Mój ów sprzęt ppoż. zadziałał prawidłowo i... pojazd ocalał. Niestety nie dzięki owej gaśnicy (choć sikała ostro), ino dzięki służbowej kurtce milicjanta, którą to jej ów funkcjonariusz skutecznie płomień zdusił. 

Nie dziwota więc, że do gaśnicy zaufanie całkiem stracił i doszedłem do wniosku, iż gasić nią owszem można, ale co najwyżej niedopałek papierosa. Jednako, co by w zgodzie z przepisami być na wyposażeniu swego autka w bagażniku mam zalecaną jedno kilogramową gaśnicę oraz trójkąt ostrzegawczy Ba! Na dokładkę wożę jeszcze kamizelkę odblaskową i apteczkę, choć za ich nie manie żaden mandat mi nie grozi.

Ponadto, aby wyniesiona z życia nauka nie poszła w las, opracowałem swój łosobisty plan postępowania na wypadek automobilowego pożaru i to na dwa sposoby. Wersja pierwsza (W1): pojazd zaczyna się jarać, więc zatrzymuję auto, wyłączam silnik, wysiadam, otwieram bagażnik, łapię gaśnicę i przez szczelinę pokrywy silnika kieruję strumień na źródło ognia. W tym czasie ewakuowani pasażerowie powiadamiają straż pożarną i wznoszą modły, co bym gasząc nie uległ poparzeniom pierwszego lub drugiego stopnia, no i aby płomień jakimś cudem zgasł. 

To jest wersja pesymistyczna, gdyż jakiemuś poparzeniu jednako ulec mogę. Znacznie bezpieczniejsza od W1 jest wersja numer dwa (W2). Gdy auto zaczyna się palić, zatrzymuję pojazd, wyłączam silnik i wraz z pasażerami (zwłaszcza gdy to rodzina), ewakuuję się, czyli spieprzam i to podskokach na bezpieczną odległość od swego auta i czekam na przyjazd powiadomionej ogniowej straży. To wersja optymistyczna, gdyż o nijakim poparzeniu ciała swego mowy być nie może. 

No i to by było na tyle w temacie gaszenia płonącego pojazdu swego lub cudzego. A jeśli chodzi o gaśnicę, to nie mam jej pod ręką, czyli w kabinie ino w bagażniku. Bo gdy auto koziołkować będzie (czego doświadczyłem), to w kabinie ujrzymy latające drobiazgi, których od dłuższego czasu żeśmy bezskutecznie szukali. Lepiej więc dla nas będzie jeśli jednokilogramowy pojemnik z substancją gaśniczą latać po bagażniku będzie niźli po kabinie. Co pod rozwagę wszystkim właścicielom czterech kółek i gaśnic samochodowych daję.

Maciej Gaca

reklama

Żadna część jak i całość utworów zawartych w wydaniu internetowym "Tematu Szczecineckiego" nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny) włącznie z kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej / e-mailowej zgody redakcji Tygodnika.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Redakcji lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Serwisy tematyczne

Aktualności

Kultura & Hobby

przesuń góradół

Oferty pracy

pracuj.pl

Migawka fotografia dnia

Cuda-nad-jeziorem-Dzicze

poprzedni miesiąc April następny miesiąc

  • Nd
  • Pn
  • Wt
  • Śr
  • Czw
  • Pt
  • So
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30

Sonda

Wierzysz lokalnym politykom?

Tak
Rzadko
Nie

Wierzysz lokalnym politykom?

Tak

9 %

Rzadko

13 %

Nie

78 %