Korzystając z tej strony, wyrażasz zgodę na użycie plików cookie zgodnie z obecnymi ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej tutaj. [X zamknij]

Temat Szczecinek


26273 dostępnych artykułów i 1364 ogłoszeń

Dziś jest Friday, 24 marca, Imieniny Marka i Gabriela

Osób online: 57

Opinie

Szkoła, czyli zakład

2017-02-03 12:06:00 | ostatnia aktualizacja: 2017-02-04 15:11:56

foto

Roma locuta, causa finita (Rzym orzekł, sprawa zakończona) – tyle można powiedzieć o wprowadzanej właśnie w życie reformie oświatowej. W naszym przypadku, nie tyle wybrana w drodze demokratycznych wyborów władza orzekła, co raczej zadecydowała większość. I jak się wydaje, na nic zdadzą się wydumane przez ZNP (sklecone na użytek totalnej opozycji, bo w znacznej części zupełnie nieprawdziwe) zarzuty. Co znamienne, w przypadku naszego miasta większość nauczycieli należy do Solidarności, a ten związek jest ZA reformą. 

Prawdą jest i to, że związek z samej swojej definicji jest po to, aby bronić interesów pracowników – w tym przypadku nauczycieli, a nie uczniów i ich rodziców, a te bardzo często są przeciwstawne. Każdy pracownik broni miejsca swojej pracy – to naturalne i z tego powodu nie sposób czynić nikomu jakichkolwiek zarzutów. Problem jest w tym, że wielu broni się nie tyle przed utratą pracy, co raczej przed zmianami, które wiążą się z zerwaniem z dotychczasową sztampą, a określając to nieco subtelniej - nabytym doświadczeniem. Owo nabyte przez 10 lat doświadczanie sprawia (tyle mają gimnazja i skrócona nauka w podstawówkach), że praca może i staje się przez to bardziej nużąca, ale z pewnością łatwiejsza – niewymagająca aż tyle wysiłku co na początku. 

Wiem to z pozycji dziadka, że praca w szkole idyllą nie jest. Być może z mojej strony jest to naiwne, ale sądzę że nauczyciela, oprócz profesjonalnego przygotowania do sprawowania swego zawodu, powinna także cechować to, co się nazywa, lubieniem swego zawodu zwane też górnolotnie powołaniem. Sądząc po tym co się dzieje w szkołach, z tym jest poważny problem. Dla wielu nauczycieli, no może raczej wyrobników, którzy z chwilą osiągnięcia nauczyciela mianowanego, pracę w szkole traktują niczym skup butelek. Tu i tam się zarabia na życie. Przykładowo mam na myśli wuefistę, którego lekcje polegają na bezsensownym okrążaniu biegiem sali gimnastycznej, albo rzuceniem uczniom piłki – macie i grajcie. Mam na myśli nauczyciela zadającego prace domowe, które nawet pracowity i w miarę zdolny uczeń kończy odrabiać w porze późnonocnej, a bez pomocy rodziców się nie obejdzie. Mam na myśli nauczyciela, który miast włożyć odrobinę uczucia i wysiłku w nauczanie, woli organizować niemalże na każdej lekcji kartkówki i klasówki, bo po co się dla bezmyślnych bachorów wysilać. Mam na myśli rzecz zupełnie niezrozumiałą i na ludzki rozum niepojętą, że z takich przedmiotów jak plastyka, zajęcia techniczne czy WF zdecydowana większość uczniów może tylko pomarzyć o dobrych stopniach. Bo obowiązuje stara zasada, że na bardzo dobry umie tylko Pan Bóg, ja czyli nauczyciel na czwórkę, a wy uczniowie co najwyżej na tróję. Jeśli rodzice nie przygotują (chodzi nieraz o dość kosztowne zakupy) materiałów do zajęć, to dziecko otrzymuje bez dwóch zdań pałę i nie ma znaczenia, czy jego rodziców stać było na taki wydatek, albo czy w ogóle ma ojca czy matkę, a jego wychowaniem zajmuje się babcia. 

Zupełnie osobną sprawą jest z roku na rok zmniejszająca się ilość dzieci. Z dawnych, przepełnionych siedmiu podstawówek (publicznych) w Szczecinku zostało pięć, a i te po prawdzie świecą pustkami. Wprawdzie po likwidacji gimnazjów uczniów nieco przybędzie, ale za to opustoszeje olbrzymi i najlepiej spełniający swoją funkcję, łącznie z dużą salą gimnastyczną, gmach Gimnazjum nr 1 będący przed laty siedzibą SP3. Okazuje się, że budowa sali gimnastycznej przy SP 6 nie była przemyślana, skoro tuż obok jeden z najnowszych i największych budynków szkolnych stać będzie teraz bezużyteczny. Wschodnia dzielnica Szczecinka najwyraźniej ma pecha. Kilka ulic dalej od roku marnieją opuszczone budynki po niedawnym Zespole Szkół Budowlanych. 

Nie lepiej dzieje się w gminie wiejskiej. Samorządowcy chcieliby może przy okazji reformy zlikwidować kolejne dwie szkoły wiejskie, ale przeciwko ich pomysłom ostro przeciwstawiają się mieszkańcy. Oni mają nieznane w mieście problemy. Jednym z nich jest to, że prawie jedna trzecia dzieci uczęszcza do szkół w Szczecinku, a nie tam gdzie mieszka. Rodzice często uważają, że w mieście jest wyższy poziom nauczania. Czy tak jest? Życie dowiodło (przykładem nienotowane od lat powodzenie „szóstki”), że wiele zależy od kadry, a najwięcej od dyrekcji. 

Jest takie powiedzenie: „Obyś cudzie dzieci uczył” dowodzące, jak trudną pracę wykonuje nauczyciel. Kiedy jednak z winy dorosłych upadają autorytety, a w ich miejsce wchodzi kult pieniądza, wydaje się, że również wielu nauczycieli w to uwierzyło, traktując szkołę jak zakład pracy chronionej. 

                                                                                                                                     Jerzy Gasiul 

reklama

Żadna część jak i całość utworów zawartych w wydaniu internetowym "Tematu Szczecineckiego" nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny) włącznie z kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej / e-mailowej zgody redakcji Tygodnika.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Redakcji lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Serwisy tematyczne

Aktualności

Oferty pracy

pracuj.pl

Migawka fotografia dnia

Szczecinek-w-lutym-2012

Szczecinek w lutym 2012

Szczecinek w lutym 2012. Foto: U. Roik

zobacz pozostałe »

poprzedni miesiąc March następny miesiąc

  • Nd
  • Pn
  • Wt
  • Śr
  • Czw
  • Pt
  • So
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31

Sonda

Wierzysz lokalnym politykom?

Tak
Rzadko
Nie

Wierzysz lokalnym politykom?

Tak

9 %

Rzadko

13 %

Nie

78 %