Korzystając z tej strony, wyrażasz zgodę na użycie plików cookie zgodnie z obecnymi ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej tutaj. [X zamknij]

Temat Szczecinek


26607 dostępnych artykułów i 1259 ogłoszeń

Wednesday 26 kwietnia, imieniny Marii i Marcelego

Osób online: 31

Opinie

Jak wół do karety

2016-12-24 13:58:00

foto

W filmowej komedii „Rozmowy kontrolowane” jest taka scena, kiedy esbek tow. pułk. Molibden, zaprasza tow. gen. Mozambika na Wigilię. Towarzysz generał odpowiada: - Bardzo chętnie. Kiedy urządzacie? Dwudziestego czwartego? Znaczy jeszcze przed świętami... 

Choć to na czasie, nie mam zamiaru wstawiania się pod pomnikiem Piłsudskiego(?!) za byłymi esbekami, politrukami oraz zjadaczami ośmiorniczek, za „krzywdę” jaka spotyka ich ze strony „20 proc. reżimu”, dlatego od razu przejdę do meritum. 

Otóż w Szczecinku, tak jak wszędzie w Polsce, „święta” zaczęły się gdzieś w okolicy 1 listopada. Ich oznaką są różnorakie oferty promocyjne w świątyniach handlu, czyli dużych sklepach sieciowych. Handlowano jeszcze zniczami, a już na półkach pokazały się Mikołaje, tudzież przeznaczone dla dzieci czekoladowe kalendarze dla niepoznaki zwane „adwentowymi”. 

Kiedyś ilustrowane były scenami z szopki betlejemskiej. W ramach liberalnej troski o nienarażania nikogo na złe samopoczucie, wyrzuty sumienia, czy psychiczny dyskomfort, biblijną scenkę zastąpiono... Spidermanem lub lalkami Barbie. Niby drobiazg niewarty uwagi, ale jakże znamienny. 

Boże Narodzenie próbuje się nam odebrać. Pamiątkę przyjścia Jezusa na świat, czas bardzo bogaty w różne tradycje i zwyczaje, zastępuje się brodatym krasnalem, Spidermanem, ewentualnie jarmarkami i diabełkami. Sacrum, czyli oddanie chwały Bogu, zamienia się na mrugające lampki. Tradycja z tym związana co najwyżej ogranicza się do przełamania w któryś dzień grudniowy lub styczniowy opłatkiem. To taki rodzaj protezy, czyli coś, co tylko udaje oryginał, a jest tylko sztucznym uzupełnieniem brakującej części. 

Tak sobie myślę, że tow. generał nieprzypadkowo zapytał się o dzień Wigilii. Mimo że mamy Adwent, do tej prawdziwej Wigilii jeszcze sporo czasu, pierwsze „wigilijne” spotkania już się zaczęły. Ma się to tak do tradycyjnej, polskiej wieczerzy wigilijnej, jak sztuczne chińskie kwiaty do umajonej łąki. Niby to samo, ale oczy od pstrokatych kolorów łzawią, a i nos w drugą stronę wykręca. Gwoli prawdy „Wigilie” potrwają jeszcze co najmniej miesiąc, kończąc się tak gdzieś w okolicy Środy Popielcowej. 

I jak tu w takich okolicznościach przyrody wzorem tow. generała nie zapytać, kiedy jest ta prawdziwa Wigilia? Publiczną oznaką zbliżającego się Bożego Narodzenia zawsze była choinka na pl. Wolności. W tym roku miast niej, ustawiono mieniący się czerwienią stożek ze sztucznego tworzywa. Na szczycie, niczym na najwyższej wieży kremlowskiej, zapaliła się najprawdziwsza sowiecka gwiazda. Taka sama wisiała niegdyś na obelisku na pl. Przyjaźni, tyle że z blachy. 

Po prasowych prześmiewczych enuncjacjach i spostrzeżeniach w mediach społecznościowych, ktoś poszedł po rozum do głowy i czerwień wymieniono na złoto. Jakby co, placowy świecący obiekt pięknie się wpisał w hipermarketowe i uliczne dekoracje. Skoro o świątecznym „drzewku” mowa, wspomnieć należy o wprost genialnym pomyśle pracowników tutejszej biblioteki publicznej. Otóż w bibliotece ustawiono choinkę – dokładniej stos z książek. Owa choinka ma bardzo solidne podstawy. Wspiera się na bardzo solidnym fundamencie, jaki tworzą dzieła zebrane... Lenina. Nie ma co, ciekawych autorów ma ta nasza miejska biblioteka. Nie wiem, czy zużyto wszystkie, czy coś jeszcze zostało dla czytelników. Wszakże będzie kilka dni wolnych od pracy, więc lektura jak znalazł. Brakuje w tym jeszcze dzieł Stalina, bo takowe przecież też wydawano i to w całkiem solidnych nakładach. Nawet boję się zapytać. Gdzie opasły „Kapitał,” dokładniej - „Das Kapital. Kritik der politischen Oekonomie”, a może gdzieś się na bibliotecznych regałach zawieruszyła ulubiona lektura w latach trzydziestych w Neustettin - „Mein Kampf”. Co z nimi? Przecież mamy święta! 

Tak to jest, jak oryginał zastępuje się ersatzem i to do tego kiepskiej jakości. Nie ma znaczenia czy Boże Narodzenie będzie białe, zielone, pochmurne czy przymglone. Boże Narodzenie to nie jest łzawa sielanka. Jego prawdziwą wartością jest wyłącznie wymiar duchowy. I takiego przeżywania życzę wszystkim Czytelnikom „TS”. 

                                                                                                                                  Jerzy Gasiul 

reklama

Żadna część jak i całość utworów zawartych w wydaniu internetowym "Tematu Szczecineckiego" nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny) włącznie z kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej / e-mailowej zgody redakcji Tygodnika.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Redakcji lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Serwisy tematyczne

Aktualności

Kultura & Hobby

przesuń góradół

Oferty pracy

pracuj.pl

Migawka fotografia dnia

Cuda-nad-jeziorem-Dzicze

poprzedni miesiąc April następny miesiąc

  • Nd
  • Pn
  • Wt
  • Śr
  • Czw
  • Pt
  • So
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30

Sonda

Wierzysz lokalnym politykom?

Tak
Rzadko
Nie

Wierzysz lokalnym politykom?

Tak

9 %

Rzadko

13 %

Nie

78 %