Korzystając z tej strony, wyrażasz zgodę na użycie plików cookie zgodnie z obecnymi ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej tutaj. [X zamknij]

Temat Szczecinek


25689 dostępnych artykułów i 1127 ogłoszeń

Dziś jest Friday, 20 stycznia, Imieniny Fabiana i Sebastiana

Osób online: 49

Opinie

To chcemy tych gimnazjów, czy nie?

2016-12-09 06:09:00 | ostatnia aktualizacja: 2016-12-09 06:12:56

foto

Najpierw powoływali, teraz chcą likwidować. Od 1999 roku słychać było lament i narzekanie. Że błąd, że problemy wychowawcze, że niski poziom nauczania. Teraz, kiedy reforma zapukała do drzwi – na odwrót. Że już wszyscy się przyzwyczaili, że oceny są lepsze, że nauczyciele stracą pracę. To jak to jest? Chcemy, żeby te gimnazja były, czy nie?

Większość osób krytykujących reformę zwraca uwagę na pośpiech zmian i ogólny chaos, jaki to wspomniane wygaszanie gimnazjów może spowodować. Rodzice pytają, jak poradzą sobie ich dzieci w jednej szkole z 15 czy 16-latkami. Opiekunowie starszych uczniów też mają obawy: że ich dorastających pociech nikt w podstawówce nie będzie traktował poważnie, po partnersku. Mówi się o dublowaniu roczników i problemach, które mogą pojawić się przy próbach dostania się do dobrych liceów. Do tego dochodzi kwestia nowych podręczników i nowej listy lektur. I znaczących kosztów, jakie samorządy będą musiały ponieść. I o zwolnieniach nauczycieli. I o tym, że od 1999 roku nasza młodzież wreszcie dogania w testach młodzież europejską.

Z naprzeciwka podnosi się kwestię agresji i ogromu problemów wychowawczych młodzieży w tzw. trudnym wieku. Wspomina się o nadmiarze testów, egzaminów i braku czasu na naukę przedmiotu realizowaną przez kilka lat przez jednego nauczyciela. Mówi się także o wyrównywaniu szans edukacyjnych. I o oszczędnościach, jakie wdrożenie reformy w momencie, gdy szkoły siłują się ze skutkami niżu demograficznego, mogą z tych zmian wyniknąć.

Jest jeszcze trzecia strona. Z tej perspektywy widać, że zmiany w polskiej edukacji są potrzebne. Że prawie 20 lat od momentu powołania gimnazjów na ogłoszenie poprawy jakości kształcenia to chyba trochę za dużo? Że sporo nauczycieli: zmęczonych, tkwiących ciągle w starych czasach albo tych, którzy minęli się z powołaniem (nie ma się co oszukiwać, tacy też są) - powinno po prostu odejść. Że ten cały skostniały od lat system metod wtłaczania informacji nie sprawdza się potem na studiach czy na rynku pracy. Mówi się, że bez tego sama zmiana struktury szkół niewiele nowego przyniesie. Bo co za różnica? Być w gimnazjum i wkuwać regułki podawane przez zniechęconego wszystkim nauczyciela, czy to samo robić w przepełnionej podstawówce?

Magdalena Szkudlarek-Szarkowska

reklama

Żadna część jak i całość utworów zawartych w wydaniu internetowym "Tematu Szczecineckiego" nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny) włącznie z kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej / e-mailowej zgody redakcji Tygodnika.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Redakcji lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Serwisy tematyczne

Aktualności

Kultura & Hobby

przesuń góradół

Oferty pracy

pracuj.pl

Migawka fotografia dnia

Zima

Zima

foto: Rysiek

zobacz pozostałe »

poprzedni miesiąc January następny miesiąc

  • Nd
  • Pn
  • Wt
  • Śr
  • Czw
  • Pt
  • So
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31

Sonda

Wierzysz lokalnym politykom?

Tak
Rzadko
Nie

Wierzysz lokalnym politykom?

Tak

8 %

Rzadko

13 %

Nie

79 %