Korzystając z tej strony, wyrażasz zgodę na użycie plików cookie zgodnie z obecnymi ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej tutaj. [X zamknij]

Temat Szczecinek


25656 dostępnych artykułów i 1093 ogłoszeń

Tuesday 17 stycznia, imieniny Antoniego i Rościsława

Osób online: 63

Opinie

Halołin!

2016-11-17 11:44:00 | ostatnia aktualizacja: 2016-11-17 11:45:59

foto

felieton ukazał się 10.11 w tygidniku Temat

Tydzień i to z okładem będzie po tym święcie, a dyskurs w tem temacie trwa. Mietek (mój szwagier), na ten przykład jest przeciw i straszy nawrotem pogaństwa. 

A ja wręcz na odwrót, zrozumienie dla owego święta mam, wszak nie od dziś wiadomo, że lubimy wszystko co je amerykańskie. Westerny, coca-colę, Elvisa co królem rocka był, a najbardziej to wujka co tam mieszka, a jeszcze bardziej dolary, jakie nam przysyła. Na dokładkę tak już mamy, że lubimy świętować, no i jak do nas to HALOŁIN w latach 90. ubiegłego stulecia przywędrowało to oczywiście nie szło tego nie łyknąć. 

Aczkolwiek z historycznego punktu widzenia, ci którzy gromy w tym temacie na Amerykę ciskają, zgoła nie mają racji. Z duchami bratali się już ojcowie cywilizacji naszej (myślę tu o Celtach), wierząc, że tego dnia duchy nawiedzają ludzkie siedziby. Duchy dobre goszczone były jadłem i napitkiem, a te złe odganiały od domostw czarownice za pomocą mioteł i kotów, oczywiście czarnych. 

Jakoś niedługo potem Rzymianie Celtów pokonali, a w ramach zdobyczy ich święto zwane Samhain sobie zawłaszczyli i z duchami pogaduchy se odskuteczniali. Potem świętowanie się rozposzechniło i tak, w wieku XVIII pojawiła się angielska nazwa Halloween, którą to wraz z świętem emigranci irlandzcy zawlekli do Nowego Świata. 

Wiek XX to okres rozkwitu sztuki dyń drążenia, makijaży „straszliwych” doskonalenia, słodyczy zbierania, różnistych psikusów wyczyniania i obyczaju tego do innych krajów eksportowania, oczywiscie przez Amerykanów. Teraz w XXI stuleciu nastał czas prosperity przemysłu halloweeonego, który kosi szmal niemały wprowadzając modę na różnego rodzaju gadżety i stroje na okoliczność tegoż święta, że o promocji dyń to ja już nawet nie wspomnę. 

Nie dziwota więc, że i nasze dzieciaczki poprzebierane za duchy, czarownice, strzygi i insze takie stworki-potworki w dniu 31 października wieczorową porą pukają do drzwi naszych. 

W tym roku i do mnie też zastukali, i to aż trzy razy, a ja otwierałem, bo przygotowany byłem (cukierki, orzechy włoskie zakupione w cenie promocyjnej), ale i na wszelki wypadek bejzbola też pod ręką miałem. Pierwsza ekipa w składzie: czarownik, kot i duchy cztery wzrostu słusznego, niemrawo wymamrotała „cukierek albo psikus” i jak kołki stali. 

Zdjęty litością garść słodyczy im dałem, zachęcając do wytrwałej pracy nad scenariuszem i choreografią przyszłych występów. Ekipa druga tym od pierwszej się różniła, iż była mniejsza wzrostem, ale za to liczniejsza przez co więcej słodkości z sobą uniosła. 

A ponieważ dwie pierwsze wizyty hallowenoowców szczecineckich okazały nudne jak flaki z olejem i całkiem do kitu, postanowiłem osobiście ożywić tą zabawę. 

Usłyszawszy kolejne puk-puk, energicznie otworzyłem drzwi i ponurym basem rzekłem do trzech małych uśmiechniętych duszków dzierżących w rączkach dyniowe koszyczki „JA CHCĘ PSIKUSA!”. W tym momencie wyskoczył duch o wzroście metr dziewięćdziesiąt o przerażającym wyglądzie i przybierając postawę bokserską ryknął groźnie „JA CI ZARAZ ZROBIĘ PSIKUSA!” 

No i zrobił, gdyż ciśnienie skoczyło mi do co najmniej do 160, że o siedmiu potach co mnie oblały nie wspomnę. Co miałem (a było tego sporo) pospiesznie duszkom dałem, gratulując im psikusa, a na drzwiach zawiesiłem kartkę głoszącą moje bankructwo cukierkowe. 

PS. Święto mnie się nie podoba. Bo niby dlaczego ino dzieciaki pukać do domów mogą. Toć to jawna dyskryminacja. Wszak dynię wydrążyć, przebrać się za strzygę, lica wysmarować jakowymś mazidłem bym spotrafił. A słodkości to ja lubię tak jak przed laty gdym małolatem był, a może nawet jeszcze bardziej.

Maciej Gaca

reklama

Żadna część jak i całość utworów zawartych w wydaniu internetowym "Tematu Szczecineckiego" nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny) włącznie z kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej / e-mailowej zgody redakcji Tygodnika.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Redakcji lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Serwisy tematyczne

Aktualności

Kultura & Hobby

przesuń góradół

Oferty pracy

pracuj.pl

Migawka fotografia dnia

Zima

Zima

foto: Rysiek

zobacz pozostałe »

poprzedni miesiąc January następny miesiąc

  • Nd
  • Pn
  • Wt
  • Śr
  • Czw
  • Pt
  • So
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31

Sonda

Wierzysz lokalnym politykom?

Tak
Rzadko
Nie

Wierzysz lokalnym politykom?

Tak

9 %

Rzadko

13 %

Nie

79 %