Korzystając z tej strony, wyrażasz zgodę na użycie plików cookie zgodnie z obecnymi ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej tutaj. [X zamknij]

Temat Szczecinek


26273 dostępnych artykułów i 1364 ogłoszeń

Dziś jest Friday, 24 marca, Imieniny Marka i Gabriela

Osób online: 71

Kultura & hobby

Każdego czeka cierpienie i śmierć. W Galerii Zamek - wernisaż Beaty Białeckiej

2017-01-23 12:20:00 | ostatnia aktualizacja: 2017-01-23 12:21:50

foto

W samym środku karnawału, który przecież kojarzy się wyłącznie z beztroska zabawą, prezentowana w szacownych murach zamkowych wystawa, zaskakuje. To bardzo plastyczny, oddany wyłącznie w odcieniach czerni, opis śmierci i bólu. Mowa o wystawie w Galerii Zamek zatytułowanej „Akupiktury” autorstwa Beaty Ewy Białeckiej, której wernisaż odbył się w piątkowy (20.01) wieczór. 

Zauważyła to sama autorka wystawy: - Jest mi ogromnie przykro, że wystawa w tonacji F-moll, w tonacji śmierci zjawiła się u was w szczycie karnawału. Powinnam się u państwa zjawić około 1 listopada, ale trudno jest dopasować grafik…

 

Beata Ewa Białecka przyjechała do nas z Gdańska. Dyplom uzyskała na krakowskiej ASP w pracowni prof. Jerzego Nowosielskiego. Jest laureatką niezliczonej ilość nagród, a swoje obrazy pokazywała praktycznie w większości krajów Europy a także USA. Otrzymała również stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Stypendium Kulturalne Prezydenta Miasta Gdańska oraz czterokrotnie stypendium Marszałka Województwa Pomorskiego. 

- Artystka Szczecinek odwiedziła osiem lat temu, ale z zupełnie innymi pracami – powiedziała podczas otwarcia Jolanta Korska-Kopterska, kustosz wystawy. - Prezentowane prace to najnowsze działo Ewy Białeckiej. WieIu z państwa może pamięta bardzo powściągliwe w kolorze i zapadające w dusze, i serca jej obrazy. Przed laty prace pani Beaty zobaczyłam na wystawie w Szczecinie i robiłam wszystko, żeby dotrzeć do autorki. I to się udało. 

- Jestem o proweniencji klasycznej – zaznaczyła Beata Białecka w swoim wystąpieniu. - Jest to klasyczne malarstwo olejne na płótnie. Staram się jednak w tę klasyczną formę wlać nieco współczesnej treści. Poszukuję takiego modus vivendi, który uzasadnia, konstytuuje mnie tu i teraz, w tych czasach.  Dlatego do swego klasycznego malarstwa wprowadzam słowo. Najczęściej są to slogany reklamowe zaczerpnięte ze świata mediów. Takie przykłady mamy na prezentowanej wystawie.

- Jest to moja próba nawiązania do współczesnych czasów – kontynuowała artystka. - Pokazuję konterfekty obrazy trumienne w czarnych gablotach, będących synonimem trumienki. Są to obrazy pt. „Filia” – w tłumaczeniu oznacza słowo córka. Ja swoje córki otaczam dość irracjonalnym kultem, to znaczy, ubieram je do trumny. Nakładam żałobną sukienkę, haftuję wokół głowy kwiaty, zamykam oczy i dokonuję pewnego rytuału przejścia. Jedna z nich ubrana została w sukienkę z pawich piór. Wszyscy kojarzymy przesąd, który mówi, że nie przynosimy tak kuszących swoim pięknem piór do domu, ponieważ przynoszą nieszczęście. Boimy się też krzyku pawia, który zwiastuje jakieś nieszczęście. Mówię oczywiście o przesądzie... Uważam, że sukienka jest bardzo piękna, niezwykle zmysłowa w dotyku. 

Jak przyznaje B. Białecka w wielu dziełach inspiruje się ikonografią chrześcijańska i mitologiczną. 

- Mamy piękną polską XVII-wieczną tradycję malarstwa trumiennego. Szlachta w tamtym czasach nakładała na przód trumny, najczęściej malowany na metalu, portret nieboszczyka. Są to portrety, które patrzą na tych, którzy przyszli na pogrzeb. Tutaj jest taki właśnie przykład portretu trumiennego (dziecka) z otwartymi oczami. Portrecik wyhaftowany jest na zasadzie korony cierniowej, bo też śmierć dziecka jest równie tragiczna, jaką była śmierć dziecka, Jezusa, dla Maryi. Podobnie jest z kwiatami, które są już po drugiej stronie (pozbawione koloru – dop red.) i nie oddychają. 

Na jednym z obrazów widnieją rączki małego dziecka. -Są to rączki mojego małego dziecka, a na innym obrazie stopy mojego dorosłego syna. Ułożone są kwiaty w miejscu stygmatów. Jest to rodzaj współczesnych relikwiarzy. To są moje relikwiarze. Jest to moje przeświadczenie o tym, że do pełni życia niezbędne jest również cierpienie, które prędzej czy później czeka każdego z nas bez wyjątku. (jg)

reklama

Żadna część jak i całość utworów zawartych w wydaniu internetowym "Tematu Szczecineckiego" nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny) włącznie z kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej / e-mailowej zgody redakcji Tygodnika.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Redakcji lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Serwisy tematyczne

Aktualności

Oferty pracy

pracuj.pl

Migawka fotografia dnia

Szczecinek-w-lutym-2012

Szczecinek w lutym 2012

Szczecinek w lutym 2012. Foto: U. Roik

zobacz pozostałe »

poprzedni miesiąc March następny miesiąc

  • Nd
  • Pn
  • Wt
  • Śr
  • Czw
  • Pt
  • So
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31

Sonda

Wierzysz lokalnym politykom?

Tak
Rzadko
Nie

Wierzysz lokalnym politykom?

Tak

9 %

Rzadko

13 %

Nie

78 %