Korzystając z tej strony, wyrażasz zgodę na użycie plików cookie zgodnie z obecnymi ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej tutaj. [X zamknij]

Temat Szczecinek


26596 dostępnych artykułów i 1283 ogłoszeń

Tuesday 25 kwietnia, imieniny Marka i Jarosława

Osób online: 77

Historia

Świątynia znana z rysunku

2017-03-10 12:47:00 | ostatnia aktualizacja: 2017-03-10 12:52:01

foto

W tym odcinku odstępuję od zasady prezentowania archiwalnego zdjęcia. Przyczyna jest prozaiczna. Po prostu tego fragmentu dzisiejszej ul. Jana Pawła II w okresie międzywojennym - Wilhelmstraße, a po 1945 r. Rzecznej, najwyraźniej nie uwieczniono na żadnym zdjęciu. 

Owszem, zachował się jedynie drzeworyt, opublikowany w 1925 r. w okolicznościowej broszurze „50 Jahre Norddeustsche Presse”, którego autorem jest miejscowy rysownik Heiner Bloss. Ilustracja przedstawia jedynie niewielki fragment prezbiterium bardzo dla nas tajemniczego Katolickiego Kościoła Apostolskiego. 

 

Najwyraźniej autorowi bardziej chodziło o pokazanie perspektywy z wieżą ratuszową w tle, niż tej bliżej nieznanej budowli. Dzisiaj, w miejscu tajemniczej świątyni przebiega południowa jezdnia ul. Jana Pawła II. Jedynym miejscowym świadkiem tamtych lat jest rosnący tuż obok Niezdobnej, potężny, wiekowy dąb.

To właśnie wtedy, od jego południowej strony znajdował się drewniany mostek z drewnianą balustradą z wąskim, deskowym chodnikiem, co widać na rysunku po prawej stronie. 

Pięcioboczną absydę, we wnętrzu której znajdowało się prezbiterium z ołtarzem, od bystrego w tym miejscu nurtu Niezdobnej dzieliło dosłownie kilka kroków. Od rzeczki świątynię odgradzał jedynie drewniany parkan. Najprawdopodobniej od strony ulicy nieruchomość nie była ogrodzona. 

Znamienne jest i to, że kościół został naniesiony na pochodzącym z 1897, a potem zaktualizowanym w 1903 roku przez Otto Neubauera planie miasta. Tam też zaznaczono położoną przy skrzyżowaniu tej ulicy z dz. 1 Maja synagogę. 

Obie świątynie dzieliło więc kilkanaście metrów i obie są jeszcze na planie pochodzącym z 1937 roku. W późniejszym wydaniach – chodzi o turystyczny folder z końca lat trzydziestych wydany w olbrzymim nawet jak na ówczesne (a i dzisiejsze również) warunki nakładzie 40 tys. egz. -  świątyń już nie ma. 

Z zachowanych w Archiwum Państwowym w Szczecinku dokumentów wiadomo, że w 1855 gmina apostolska liczyła 69 osób z tego 25 mieszkało w Szczecinku, 25 w Trzesiece i 9 w Turowie.  W 1859 do gminy należało  ponad 220 osób z czego 66 było mieszkańcami Szczecinka, a 86 Okonka. 

Co dzisiaj wiadomo o wyznawcach? Wiedza jest praktycznie szczątkowa. O kościele apostolskim mówił Marek Fijałkowski z Muzeum Okręgowego w Pile, podczas sympozjum naukowego, które miało miejsce w listopadzie 2014 r. na zamku szczecineckim. 

Twórcą kościoła był urodzony na Kociewiu ks. Jan Czerski. Ksiądz ten założył blisko 30 gmin o nazwie katolicko-apostolskiej. Zdaniem historyka, gmina szczecinecka mogła być jedną z jego gmin. 

Ksiądz J. Czerski początkowo pracował w katedrze poznańskiej. Ponieważ miał słabość do kobiet – ostatecznie związał się z 20-letnią Marianną Gutowską, przełożeni nie mogąc dalej tolerować jego postawy, zesłali go najpierw do małej podpoznańskiej miejscowości, a gdy i to nie pomogło – do Piły. 

- Został tam wikarym przy kościele pw. Świętych Janów zyskując sympatię pośród wiernych – mówił M. Fijałkowski. - W maju 1844 r. ksiądz stracił pracę. Zamieszkał razem z Joanną Gutowską w Pile. Wokół niego zebrała się grupa twierdząc, że powinien założyć własną grupę wyznaniową. Tak też się stało i 19 października 1844 roku założył własną sektę - grupę skupiającą początkowo 23 osoby. 

Doktryna sekty opierała się wprawdzie na Piśmie Świętym, jednak odrzucała autorytet papieża, a także język łaciński w liturgii, spowiedź, celibat, istnienie czyśćca, kult świętych i ich wizerunków. Akceptowała małżeństwa różnych wyznań, komunię pod dwiema postaciami i używanie podczas nabożeństw języków narodowych. U Czerskiego językiem podczas nabożeństw był polski. Jego gminy były od Berlina do Królewca. 

- Myślałem, że gmina miała związek z Wilhelmem Kirsch`em, który także na Pomorzu zakładał gminy i kościoły o nazwie katolicko-apostolskie. Sięgnąłem do archiwum szczecineckiego i odnalazłem akta tej grupy. Pierwszy dokument pochodzi z 1851 roku - tam pastor Kepen prosi władze miasta o zgodę na spotkania religijne. Dniem świętym dla tej grupy nie była niedziela, a sobota. W tym dniu odbywały się 3 nabożeństwa. 

(...) - Bliżej im było do protestantów niż katolików. W żadnym dokumencie w archiwum nie występuje słowo „katolicki”. Sami siebie nazywali Kościołem Apostolskim. Gmina prawdopodobnie istniała do końca II wojny światowej. 

Tyle Marek Fijałkowski. O tym jak kościół, a właściwie kaplica mogła wyglądać, wiadomo jedynie z zachowanej w miejscowym archiwum dokumentacji budowlanej. Dokumentacja pochodzi z 1869 roku. 

Z mojego doświadczenia zawodowego wiem, że bardzo często projekt mocno odbiegał od tego, co zrealizowano. Dotyczyło to w szczególności wystroju zewnętrznego projektowanych obiektów. Jako pewnik możemy przyjąć jedynie lokalizację oraz układ konstrukcyjny obiektu. 

Co za tym wiemy o kościele na podstawie zachowanej dokumentacji? Świątynia była orientowana (ołtarz znajdował się od strony wschodniej) i ulokowana równolegle do ulicy. Konstrukcja w całości była szachulcowa, a wypełnienie ścian stanowiła cegła. Rzut oparty był na formie prostokąta o wymiarach (przybliżonych) 17 x 10 metrów z pięciobocznym prezbiterium. Od południa przylegała parterowa przybudówka mieszcząca zakrystię oraz dwie salki. 

Na rysunku odręcznym (z 1925 r.), mimo że w dokumentacji budowlanej nie istniała, widać także przybudówkę od strony prezbiterium. Jedyne bezpośrednie wejście znajdowało się na osi założenia, usytuowane od szczytowej ściany zachodniej. Z tej też strony oparta na dwóch drewnianych słupach, ulokowana była organowa empora. Część prezbiterium znajdowała się w absydzie (chodzi o ołtarz), od nawy oddzielał go drewnianej konstrukcji, rzeźbiony łuk tęczowy. 

Nawa nakryta była stromym (z nieco mniejszym spadkiem niż dach), drewnianym stropem belkowym dzielącym się na cztery przęsła. Każde z nich w swojej osi zaakcentowane było roztrzebionym wieszarem („słupem”). Halowe wnętrze rozświetlały (tylko od strony ulicy?) cztery, łukowo przesklepione okna. 

Ulica Rzeczna i świątynia, którą rozebrano w 1956 roku (potem w tym miejscu znajdował się magazyny MEC), została jedynie na starych mapach, dokumentach i ludzkiej pamięci. 

Jerzy Gasiul 

reklama

Żadna część jak i całość utworów zawartych w wydaniu internetowym "Tematu Szczecineckiego" nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny) włącznie z kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej / e-mailowej zgody redakcji Tygodnika.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Redakcji lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Serwisy tematyczne

Aktualności

Kultura & Hobby

przesuń góradół

Oferty pracy

pracuj.pl

Migawka fotografia dnia

Cuda-nad-jeziorem-Dzicze

poprzedni miesiąc April następny miesiąc

  • Nd
  • Pn
  • Wt
  • Śr
  • Czw
  • Pt
  • So
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30

Sonda

Wierzysz lokalnym politykom?

Tak
Rzadko
Nie

Wierzysz lokalnym politykom?

Tak

9 %

Rzadko

13 %

Nie

78 %