Korzystając z tej strony, wyrażasz zgodę na użycie plików cookie zgodnie z obecnymi ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej tutaj. [X zamknij]

Temat Szczecinek


26616 dostępnych artykułów i 1209 ogłoszeń

Dziś jest Thursday, 27 kwietnia, Imieniny Zyty i Teofila

Osób online: 65

Aktualności

Pisze bloga zamiast pracować w korporacjach. I przepytuje ich szefów

2017-04-17 08:08:00 | ostatnia aktualizacja: 2017-04-17 09:37:48

foto

Joanna Rubin – jeszcze nie tak dawno mieszkanka Szczecinka – przez blisko 10 lat pracowała w instytucjach finansowych, ale rzuciła je, by podążać wytyczoną przez siebie drogą. Prowadzi bloga „Na Kawie”, rozmawia z liderami polskiego biznesu; pisze książki, jak sama przyznaje, nie o złotych receptach na sukces, ale o tym, jak realizować osobiste i zawodowe wyzwania z pasją i zgodnie z własnym systemem wartości. Jej ostatnia książka pt. „Twarze polskiego biznesu”, w której o swoich historiach opowiadają m.in. dr Irena Eris, Wojciech Kruk czy prof. Andrzej Blikle, motywuje do działania i spełniania nie tylko biznesowych marzeń. Co ważne, Joanna Rubin to również współorganizatorka konferencji TEDxPoznań oraz cyklu spotkań #MYpraca na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Adama Mickiewicza w ramach Poznańskiego Festiwalu Nauki i Sztuki.

Udało nam się na chwilę spotkać z Joanną Rubin i krótko z nią porozmawiać. Co daje jej podążanie własną zawodową ścieżką? Czym jest TEDxPoznań i dlaczego warto brać wziąć w takich wydarzeniach? I co z planami na przyszłość? 

Piszesz książki, prowadzisz bloga, robisz wywiady z „twarzami” biznesu, realizujesz mnóstwo innych ciekawych projektów. Po co? Co to wszystko daje Tobie? 

Joanna Rubin:- Żeby się czegoś nowego nauczyć, poznać, poszukać wiedzy. To mój sposób na budowanie osobistego ekosystemu. Gdy startowałam z blogiem nakawie.pl, chciałam się jak najwięcej dowiedzieć o przedsiębiorczości i rozwoju zawodowym. Zaczęłam się zastanawiać nad tym, dlaczego jednym się wiedzie w życiu zawodowym, a innym nie. Dlaczego jedni tak fajnie płyną na swoich pomysłach, a drudzy w nich toną. Sama pracowałam w międzynarodowym środowisku, w koncernach blisko 10 lat, ostatnio jako dyrektor sprzedaży. Miałam okazję obserwować i mieć przeróżne doświadczenia w stylach zarządzania, w działaniach operacyjnych, wyzwaniach komunikacyjnych czy rekrutacyjnych. Blog więc był lustrem, aby zobaczyć inne metody, innych ludzi, inne filozofie pracy. 

Stąd też pomysł na książkę?

Kibicuję filozofii „podaj dalej”, więc chciałam się spotkać z tymi, którzy mogą podać innym wiedzę, podzielić się doświadczeniem, refleksami. Uwielbiam przedsiębiorców, spotkałam się więc z tymi, których uważam za szczególnie ciekawych. Zgłosiło się też do mnie wydawnictwo MT Biznes z pytaniem o współpracę i tak sfinalizowaliśmy pomysł, by „przejść spacerkiem” po moich ulubionych liderach biznesu według koncepcji, która od zawsze jest dla mnie bardzo ważna, czyli – otwartości na uczenie się od innych. To jest kluczowy element wszystkich projektów, w które się angażuję.

Twarze_polskiego_biznesu_.jpg

Na co przekłada się uczenie się od innych?

Na szerszą wiedzę, współpracę, zaangażowanie, otwartość, bliskość, empatię. To wszystko przekłada się na samoświadomość. Poza tym często jest tak, że żeby dowiedzieć się czegoś o sobie, trzeba odbić się w czyichś oczach. Nie zawsze podejmowałam świadome decyzje, nie zawsze umiałam współpracować z innymi, ale można na szczęście się tego nauczyć i cieszyć z dobrych projektów realizowanych w opcji: „razem”, np. mój ukochany TEDxPoznań czy Poznański Festiwal Nauki i Sztuki. Tutaj uczę się ja, ale wiem, że uczą się również inni. To cieszy.

Od razu był sukces? W którym momencie podążania własną drogą pojawiło się poczucie „Wow! Udało mi się!”?

-  Jestem szczęśliwa i dumna, że nauczyłam się podejmować odważne decyzje, a jedną z pierwszych było zrealizowanie marzeń z dzieciństwa o pracy ze słowami, z pisaniem. I to bez względu na to, co i kto o tym sądził i jak bardzo chciał mi podciąć skrzydła. Właśnie tę odważną decyzję uważam za sukces. Pewnie na początku Czytelnikami bloga byli sami moi znajomi. Sympatię większej liczby Czytelników zaczęłam odczuwać z czasem, po licznych mailach, które otrzymuje od nich każdego dnia. Książka „Twarze polskiego biznesu. Rozmowy Na Kawie” przyjęła się znakomicie, nie tylko ze względu na humanistyczne wywiady, ale i fantastyczne szkice, lekko komiksowe, autorstwa Ewy Góreckiej. „Twarze…” zostały też docenione przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości, która wykupiła nakład dedykowany ze swoją okładką i logo.

A Twoi goście, rozmówcy, bohaterowie wywiadów od razu Ci zaufali?

- Tak, bez problemu. Może to było związane z tym, że byli zmęczeni rozmowami, przepraszam, że to powiem – z typowymi dziennikarzami. Może też chodziło o pewną wywrotowość, że, m.in pani Irena Eris dostała zaproszenie na pogaduchy od takiej „Panny Nikt” w stylu: „Hej, hej, jestem Asia Rubin, badam przedsiębiorczość i chciałabym wypić z panią kawę. Ja stawiam”. Przecież to szaleństwo! Ale wyszedł z tego, tak myślę, bardzo ciekawy projekt, nie tylko blogowy czy książkowy, bo parę dni temu np. dostałam list od pani Grażyny Kulczyk w sprawie TEDxPoznań, ze słowami uznania dla pracy naszego zespołu wolontariuszy, których celem jest podawanie idei, wartych propagowania, dalej. 

Jaki był klucz doboru gości do rozmów na blogu?

- To dobre pytanie, bo na pierwszym etapie nie było klucza, a powinien być. Intrygował mnie po prostu jakiś obszar związany z przedsiębiorczością, więc szukałam kogoś, z kim mogłabym go pogłębić. Potem z dużą uwagą stworzyłam mantrę moich projektów, gdzie założyłam, że najważniejsze dla mnie jest m.in świadome liderowanie i to w skali makro. Interesuje mnie to, na ile świadomie ktoś zarządza swoją firmą, co mówią o nim jego współpracownicy, czy ma zaangażowany zespół. Na ile ważny dla niego jest szacunek, odpowiedzialność i etyka. Moim ulubionym szefem szefów jest Richard Branson, bardzo nietypowy lider, stąd ciągnie mnie to wywrotowych ludzi.

Szacunek i etyka w biznesie?

- To komponenty bardziej ekonomiczne niż filozoficzne i są tacy liderzy, którzy to rozumieją. Zawsze chętnie z nimi rozmawiam i promuję ich wiedzę. Niezwykle ważne dla mnie okazały się dyskusje z tymi osobami, które mimo utartych schematów i nawyków, zarządzają inaczej. A mamy w Polsce czego się oduczać. Uważam też, że to znak nowych czasów, bo kiedyś mało kogo interesowała opinia o pracodawcy, o poszczególnych kierownikach. A teraz za pośrednictwem Internetu w sekundę można sprawdzić kto jest kim, jakie oferuje rozwiązania, czy jest w porządku dla swoich pracowników, czy ich szanuje. Firmy dzisiaj nie mogą pozwalać sobie na to, by nie zastanawiać się, kogo zatrudniają, np. na stanowiska menedżerskie, kto i jak reprezentuje ostatecznie markę. Prezes ogromnej międzynarodowej firmy tłumaczył mi to na bardzo prostym przykładzie, że ludzie aplikują o pracę do jakiegoś konkretnego przedsiębiorstwa (employer branding), ale odchodzą przez szefa, jeśli są źle przez niego traktowani. 

Jeśli mają dokąd. 

- Z jednaj strony uważam, że zawsze mamy dokąd pójść, ale rzadko kiedy dajemy sobie szansę na to. Z drugiej strony mam duży szacunek do różnych ludzkich historii, czasami trudno jest nam podjąć odważną decyzję. 

No, dobrze. Był blog, były książki. A teraz jest TEDxPoznań. Co to takiego? 

- To niezwykła interdyscyplinarna konferencja oparta na przewodnim haśle „idee warte propagowania”. Organizujemy TEDxPoznań na podstawie oficjalnej amerykańskiej licencji konferencji TED, na której również wystąpili np. Bill Gates, Bill Clinton, Stephen Hawking, Colin Powell. Moją ulubioną prelegentką TED z kolei jest Brene Brown, badaczka, np. poczucia wstydu. W Poznaniu zaprosiliśmy znakomitych gości, którzy opowiedzieli na scenie o szalenie ciekawych zagadnieniach, których motywem przewodnim były zmysły. Słuchaliśmy o tym, jak widzimy jedzenie w różnych kulturach i jak zmienia się nasza percepcja. Była prelekcja o holakracji, czyli też o tym, że człowiek jest kluczowym sensorem w przedsiębiorstwie (nie tylko zasobem). O zmyśle wzroku, którą przedstawiał niewidomy podróżnik, ale i o odczarowywaniu koncertów muzyki klasycznej i wprowadzaniu jej do nieoczywistych przestrzeni miejskich, np. do centrum handlowego. Tematyka TEDxPoznań, jako projektu, jest bardzo szeroka i  interdyscyplinarna. Jesteśmy też dumni z ogromnego zainteresowania sponsorów. Wsparł nas m.in: Red Bull, YAMAHA, marka dr Irena Eris, Pracuj.pl. 

Jest odbiór?

- Wspaniały, bo w ogóle prelekcje TED są bardzo popularne, skradają serca, dają wiedzę, inspirację, ale i nawet ukojenie czasami. Jako współorganizator takiej konferencji patrzę na nią z lotu ptaka, wiem jakim wyzwaniem jest wyszukiwanie prelegentów, a później współpraca przy projektowaniu wystąpienia. Jakim wyzwaniem jest ustalenie tzw. ścieżki użytkownika, która wynika z oczekiwań naszych uczestników. Jak ważna jest zespołowa chęć wzajemnego zrozumienia i umiejętność słuchania Na TEDxPoznań odwiedziło nas blisko 500 osób, co uważam za ogromy sukces, bo przecież rozmaitych wydarzeń w Poznaniu jest mnóstwo. W samym tylko kwietniu współorganizuję TEDxPoznań ale i cykl bezpłatnych, otwartych spotkań #MYpraca na Poznańskim Festiwalu Nauki i Sztuki. Tu zaprosiliśmy prelegentów z wieloletnią praktyką zawodową, prof. Andrzeja Blikle, Grażynę Jaworską - Piotrowską do niedawna związaną z Leroy Merlin Polska, Agnieszkę Błaś reprezentującą DHL Express oraz trenerów z Kaizen Perfection, którzy będą opracowywać temat komunikowania się. To bardzo ważny punkt, bo powinniśmy umieć się dogadywać. Idąc za myślą futurologa Johna Naisbitta: „Najbardziej ekscytujące przełomy dwudziestego pierwszego wieku wydarzą się nie z powodu technologii, lecz z powodu poszerzającej się koncepcji, co to znaczy być człowiekiem”. 

Co dalej? Będzie kolejna książka? 

- Być może, bo interesują pierwiastki męskie i żeńskie w biznesie. Poznałam psycholożkę, która umie o nich opowiedzieć także z perspektywy osób, które przychodzą do niej na terapię. Ma wieloletnie doświadczenie, ale i chęć pogłębiania wiedzy z tego zakresu. Podczas zbierania materiałów zaskoczyłam się tym, jak bardzo kobiety rywalizują z mężczyznami. 

A rywalizacja pomiędzy kobietami? To też się przecież zdarza.

- Pewnie tak. Kobiety się nie dogadają, kiedy np. mają niskie poczucie własnej wartości. Jeśli komuś tego poczucia: „Jestem OK” brakuje, wówczas kąsa inne osoby. Jeśli z kolei jesteśmy świadomi swoich mocnych stron, włączamy sobie opcję „no ego” czy „win-win”: „Ty jesteś super i ja też jestem super”, to wtedy relacje mają szansę być zdrowe. Natomiast, jeśli któraś ze stron jest zaburzona, wtedy pojawia się poczucie niedostatku i rywalizacja gorsza niż w dżungli. Strach się bać.

Ostatnio wyraźnie wyodrębnił się nurt wspierania kobiet. Faktycznie jest tak, że kobiety muszą udowadniać, że są coś warte w biznesie?

- Temat kobiet jest mi bardzo bliski, sama tworzę szczególne i siostrzane relacje z nimi. Mam dużo przyjaciółek. I oczywiście uważam, że z jednej strony nic i nikomu udowadniać nie musimy. Z drugiej strony, jeśli pojawia się taki trend wsparcia kobiet, to oznacza, że wynika on z jakiegoś problemu, którego nie można nie dostrzegać. Z dużą pokorą i ostrożnością o tym mówię, bo są takie miejsca na ziemi, gdzie dzieją się historie straszne w kontekście tego, co człowiek może zrobić drugiemu człowiekowi, bez względu na płeć. 

Joanna Rubin – blogerka (www.nakawie.pl), autorka książki „Twarze polskiego biznesu. Rozmowy na kawie”, w której zamieściła 10 humanistycznych wywiadów z czołowymi twórcami polskiego biznesu. Współorganizatorka TEDxPoznań. Fascynują ją świadomi, mądrzy liderzy, relacje uczeń–mistrz i procesy zmian. Podpisuje się pod słowami Brené Brown: „Wrażliwość nie jest oznaką słabości. To matka kreatywności, innowacji i zmian”. Zanim zaczęła blogować, blisko 10 lat pracowała w departamentach sprzedaży w instytucjach finansowych.

foto: Fotograficzny Zakład 

rozmawiała Magdalena Szkudlarek-Szarkowska

Uwaga: Do rozdania mamy trzy egzemplarze książki Joanny Rubin! Szczegóły na naszym Facebooku.

reklama

Żadna część jak i całość utworów zawartych w wydaniu internetowym "Tematu Szczecineckiego" nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny) włącznie z kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej / e-mailowej zgody redakcji Tygodnika.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Redakcji lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Serwisy tematyczne

Aktualności

Kultura & Hobby

przesuń góradół

Oferty pracy

pracuj.pl

Migawka fotografia dnia

Cuda-nad-jeziorem-Dzicze

poprzedni miesiąc April następny miesiąc

  • Nd
  • Pn
  • Wt
  • Śr
  • Czw
  • Pt
  • So
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30

Sonda

Wierzysz lokalnym politykom?

Tak
Rzadko
Nie

Wierzysz lokalnym politykom?

Tak

9 %

Rzadko

13 %

Nie

78 %