Korzystając z tej strony, wyrażasz zgodę na użycie plików cookie zgodnie z obecnymi ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej tutaj. [X zamknij]

Temat Szczecinek


26616 dostępnych artykułów i 1209 ogłoszeń

Dziś jest Thursday, 27 kwietnia, Imieniny Zyty i Teofila

Osób online: 65

Aktualności

Czyj koń, czyj paszport (akt.)

2013-10-01 05:06:00 | ostatnia aktualizacja: 2013-10-02 12:11:01

foto

Zaledwie miesiąc temu na naszych  łamach poruszaliśmy temat wygłodzonych i skrajnie zaniedbanych koni z Posadowa, które znalazły schronienie i pomoc w Szczecinku. Opieki nad nimi podjął się Bogdan Trojanek, który pełni również funkcję inspektora Pogotowia dla Zwierząt (więcej na ten temat można przeczytać w artykule http://temat.net/aktualnosci/15713/Konie-znalazly-schronienie-w-Szczecinku). Okazuje się, że za pomoc zwierzętom ich opiekunowi grozi teraz grzywna, a nawet kara pozbawienia wolności, ponieważ konie nie mają dokumentów potrzebnych do ich identyfikacji.

- Dziś otrzymałem dokument, w którym Powiatowy Lekarz Weterynarii żąda ode mnie okazania dokumentów tych koni – mówi Bogdan Trojanek. 

W piśmie tym czytamy „Fakt odebrania koni właścicielom w oparciu o przepisy ustawy o ochronie zwierząt podczas interwencji Pogotowia dla Zwierząt z siedzibą w Trzciance, nie zwalnia z obowiązków nałożonych na tymczasowego posiadacza zwierząt(…) na posiadaczu zwierząt z rodziny koniowatych ciąży obowiązek posiadania dokumentacji potwierdzającej jego identyfikację”. 

Problem w tym, że pan Bogdan, obecny opiekun nie posiada jednak takich dokumentów, ponieważ konie nie są jego własnością, a jedynie przebywają pod jego opieką. Ponadto na czas leczenia dokumenty takie nie zostały przekazane przez właścicieli koni podczas interwencji, a pieczę nad końmi, do czasu zakończenia postępowania przez prokuraturę, formalnie sprawuje Pogotowie dla Zwierząt, którego przedstawicielem (w randze starszego inspektora) jest właśnie… Bogdan Trojanek.  Okazuje się także, że podczas pierwszej kontroli przez Powiatowy Inspektorat Weterynaryjny te dokumenty akurat… nie były wymagane.   

- Kontrolę przeprowadzał zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii i nawet nie było mowy o koniach, ani o ich leczeniu. Nie pytano mnie również o te dokumenty. Uważam, że lekarz powiatowy powinien mi pomóc w leczeniu tych koni, czy chociażby podpowiedzieć, jak je leczyć. A mnie podczas kontroli pytano o... dowód rejestracyjny przyczepy, którą konie były transportowane – kontynuuje pan Bogdan, pokazując na potwierdzenie dokumenty pokontrolne.

– Jeżeli chodzi o konie, które przebywają u mnie, to posiadam umowy adopcyjne, w których jest mowa o tym, że jestem opiekunem tych koni jedynie na czas leczenia, a nie ich właścicielem. Więc nie mogę mieć takich dokumentów, których brak mi się zarzuca. Najpierw sąd musi rozstrzygnąć spór między nami, a ich właścicielem. Ja tu prowadzę jedynie taki darmowy szpital dla zwierząt. Czy jeżeli pojedzie ktoś na wczasy i zostawi mi psa pod opieką, to również muszę mieć plik dokumentów tego psa, czy przerejestrować go na siebie? Dokument poświadczający, ze jestem jedynie tymczasowym opiekunem tych koni mam, jednak jak widać nie jest to dla niego żadnym dokumentem. 

Co się zatem zmieniło między pierwszą a drugą kontrolą i skąd się wzięły nagłe różnice?

Jak twierdzi nasz rozmówca, sprawa ta ma charakter osobisty, ponieważ problemy zaczęły się w momencie, kiedy odmówił on podpisania się pod opinią Powiatowego Lekarza Weterynarii Marka Kubicy po niedawnej interwencji u hodowcy koni w Bornem Sulinowie. – Pan Kubica wydał opinię o konieczności zabrania ze skontrolowanej tam posesji dziewięciu koni. Ja z kolei uważałem, że należy odebrać jedynie dwa konie. Nie podpisałem się pod jego decyzją, ponieważ była wbrew prawu i mojemu sumieniu. Pozostałe konie nie nadawały się do odbioru. Od tego czasu zaczęły się problemy – mówi Bogdan Trojanek. - To my jeździmy po całej Polsce i ratujemy zwierzęta, a osoby, które powinny nam pomagać, chcą nas karać? Z Posadowa zabrane zostały 64 konie. Te konie przebywają teraz u lekarzy, policjantów, prokuratorów i w żadnym przypadku żaden lekarz powiatowy nie żądał od nich takich dokumentów. Zrobił to tylko u nas, w Szczecinku. Rozmawiałem z lekarzem z Wojewódzkiej Inspekcji Weterynaryjnej, który mi powiedział wprost, że gdybym podpisał się pod tamtym dokumentem z Bornego, nie miałbym teraz takich problemów! I mam świadków tej rozmowy. Najpewniej skończy się tak, że skontaktuję się z Głównym Inspektorem Weterynarii z Warszawy, bo ta sytuacja jest chora! – kontynuuje nasz rozmówca. 

O wypowiedź w tej sprawie poprosiliśmy Marka Kubicę, Powiatowego Lekarza Weterynarii w Szczecinku, który wystosował do inspektora Pogotowia dla Zwierząt Bogdana Trojanka wspomniane pismo. 

- Zgodnie z art. 14 ustawy o systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt, posiadacz zwierząt - również tymczasowy posiadacz zwierząt – musi posiadać dokumenty umożliwiające identyfikację zwierząt. To nie jest kwestia mojego zdania, ale kwestia brzmienia wspomnianej ustawy, gdzie w art. 14 jest powiedziane wprost, że koniowate są zaopatrywane w paszport koniowatego zgodnie z rozporządzeniem 504/2008. Jest tam mowa o tym, że koniowate w obrocie wewnątrz wspólnoty w każdym miejscu, gdzie przebywają, nawet jeżeli są pod kuratelą tymczasowego posiadacza, muszą posiadać dokumenty identyfikujące je – wyjaśnia Marek Kubica. - Takim dokumentem identyfikującym jest paszport, duplikat paszportu bądź Zastępczy Dokument Identyfikacyjny koniowatego, które nie są ani paszportem ani duplikatem.

-  Ja ratuję zwierzęta nie dla ustawy, dla kodeksu czy dla mandatu - mówi Bogdan Trojanek - tylko ratuję je dlatego, że te zwierzęta są zagrożone. Bo tym się zajmuję jako przedstawiciel Pogotowia dla Zwierząt. A lekarze powiatowi widać nie ratują zwierząt, tylko chcą wlepiać mandaty. Przychodzi zastępca z jakąś panią, która żąda one mnie dowodu rejestracyjnego przewozu przyczepki i nie podoba jej się to, że... przyczepka nie jest zarejestrowana na moje nazwisko. Pani z Inspekcji Weterynaryjnej, nie z drogówki. A co to za różnica? Ważne, że konie były transportowane we właściwy sposób. Nie przewoziłem tych koni widlakiem czy na taczce, ale przystosowanym samochodem.

- Przy całym szacunku wobec wszystkich osób czy też organizacji, które statutowo zajmują się ochroną zwierząt, działają na rzecz ochrony zwierząt, opiekują się zwierzętami w sytuacjach, kiedy zwierzętom zagraża jakieś niebezpieczeństwo, są zagrożone utratą zdrowia bądź życia, to sam fakt działania filantropijnego i działania charytatywnego danych posiadaczy zwierząt lub danej instytucji nie wyłącza spod obowiązku dopełnienia obowiązku identyfikacji konia – dodaje Powiatowy Lekarz Weterynarii.  

- Pytałem Lekarza Wojewódzkiego, co mam zrobić z tymi końmi, skoro nie mam tych dokumentów. Usłyszałem „to pana problem”. To może puszczę te konie bezpańsko i niech biegają sobie po Szczecinku? – dopytuje Bogdan Trojanek. 

Jaki los czeka konie z Posadowa, które znalazły schronienie w naszym mieście i tu dochodzą do siebie od czasu niedawnej interwencji? Czy zwierzęta będą musiały opuścić Szczecinek zanim odzyskają pełnię sił po tym co przeszły wczesniej? Bogdan Trojanek zapowiedział, że będzie walczył o przebywające pod jego opieką konie. Niewykluczone również, że już wkrótce o całej sprawie usłyszymy w ogólnopolskich mediach. (mg)

Aktualizacja: Dziś (2.10) z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Szczecinku otrzymaliśmy "Wniosek o sprostowanie artykułu". Umieszczamy to jednak tytułem polemiki - w całości.

Decyzja o czasowym odebraniu właścicielowi lub opiekunowi zwierzęcia w przypadku, jeśli zostanie stwierdzone znęcanie się nad nim, zgodnie z przepisami ustawy o ochronie zwierząt może być wydana wyłączenie przez wójta/burmistrza/prezydenta miasta, na terenie którego zwierzę przebywa. Przewidziane w przepisach prawa odebranie zwierząt przez upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, może nastąpić jedynie w przypadkach niecierpiących zwłoki, to znaczy w takich przypadkach, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekunka zagraża jego życiu lub zdrowiu.

Powyższe okoliczności nie miały miejsca w przypadku przedmiotowej sprawy w Bornym Sulinowie, czego świadkiem, nie stroną, był Pan Bogdan Trojanek- jako upoważniony przedstawiciel Pogotowia dla Zwierząt, który był obecny przy kontroli, i który nie podjął podczas kontroli ani niezwłocznie po niej czynności zmierzających do odebrania zwierząt. Mając na uwadze powyższe, zgodne z prawem odebranie zwierząt mogło nastąpić wyłącznie w oparciu o decyzję Pani Burmistrz Bornego Sulinowa, w wydanie której, po przeprowadzonych czynnościach wnioskował Powiatowy Lekarz Weterynarii w Szczecinku.

Z uwagi na fakt, iż p. Trojanek nie był stroną postępowania, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Szczecinku nie oczekiwał, nie oczekuje i nie będzie oczekiwał żeby podpisywał się od pod jakimkolwiek dokumentem z Bornego Sulinowa, ponieważ jako przedstawiciel organizacji społecznej której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt nie posiada on kompetencji do zatwierdzania, na jakimkolwiek etapie, ustaleń kontrolnych poczynionych przez organy inspekcji weterynaryjnej.

Dodatkowo czynności przeprowadzone w dniu 5.09.2013r. n terenie Bornego Sulinowa, podczas których odebrano posiadaczowi kilka zwierząt nie były inicjowane oraz nadzorowane przez Powiatowego Lekarza Weterynarii w Szczecinku, nie został on nawet o nich powiadomiony. W powyższych zdarzeniach nie brał również udziału żaden z pracowników Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Szczecinku. Wobec powyższego wskazać należy, iż odebranie koni było działaniem zainicjowanym i przeprowadzonym wyłącznie na odpowiedzialność osobistą p. Bogdana Trojanka.

Zgodnie z wiedzą Powiatowego Lekarza Weterynarii w Szczecinku przedmiotowa decyzja o odebraniu zwierząt nie została jeszcze wydana.

Odnosząc się do obowiązku identyfikacji konia zgodnie z rozporządzeniem 504/2008 dotyczącym identyfikacji koni ciąży na posiadaczu zwierzęcia, którym w rozumieniu tego rozporządzenia jest osoba fizyczna lub prawna, której powierzono opiekę nad zwierzęciem, za wynagrodzeniem finansowym lub nieodpłatnie, na stałe lub tymczasowo i wobec powyższego należy stwierdzić, iż p. Bogdan Trojanek jest zobowiązany do dopełnienia obowiązku identyfikacji przebywających u niego koni każdorazowo w terminie 7 dni od zaistnienia zdarzenia. Umowa adopcyjne, o których mowa w niniejszym artykule nie znajdują oparcia w prawie polskim.

Działania odnoszące się do koni z Bornego Sulinowa prowadzone przez p. Trojanka, w tym odebranie zwierząt bez wymaganej prawem decyzji Pani Burmistrz z Bornego Sulinowa pozostaje bez związku z działaniami kontrolnymi przeprowadzonymi przez zastępcę Powiatowego Lekarza Weterynarii w Szczecinku w jego gospodarstwie. Funkcjonariusze publiczni Inspekcji Weterynaryjnej mają obowiązek podejmować działania w każdym przypadku, gdy nieprawidłowości zostaną stwierdzone.

Zdzisław Kalupa
z-ca Powiatowego Lekarza Weterynarii

reklama

Proszę Zaktualizować Plugin Flash Player/. Wymagana jest wersja 9.0.28 lub nowsza.

Żadna część jak i całość utworów zawartych w wydaniu internetowym "Tematu Szczecineckiego" nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny) włącznie z kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej / e-mailowej zgody redakcji Tygodnika.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Redakcji lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Serwisy tematyczne

Aktualności

Kultura & Hobby

przesuń góradół

Oferty pracy

pracuj.pl

Migawka fotografia dnia

Cuda-nad-jeziorem-Dzicze

poprzedni miesiąc April następny miesiąc

  • Nd
  • Pn
  • Wt
  • Śr
  • Czw
  • Pt
  • So
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30

Sonda

Wierzysz lokalnym politykom?

Tak
Rzadko
Nie

Wierzysz lokalnym politykom?

Tak

9 %

Rzadko

13 %

Nie

78 %